Sparingpartner Proksy: przed tym facetem wielka przyszłość

Lukasz Koneczny, pretendent do tytułu mistrza świata w wadze junior średniej, jest pod wrażeniem łatwości, z jaką Grzegorz Proksa poradził sobie z Sebastianem Sylvestrem w walce o pas mistrza Europy. 1 października na ringu w Neubrandenburgu polski pięściarz tak poobijał swojego rywala, że jego narożnik nie zezwolił mu na kontynuowanie walki po 3. rundzie.
26-letni Proksa i o siedem lat starszy Koneczny znają się bardzo dobrze. Wielokrotnie sparowali, po raz ostatni w drugiej połowie września. Ostatniego dnia tego miesiąca Czech miał walczyć o tytuł mistrza świata federacji WBO z Siergiejem Dzinzirukiem, ale tę walkę odwołano. Nowym mistrzem ogłoszono Zaurbeka Bajsangurowa. Koneczny ma z nim walczyć w jego pierwszej obronie pasa.

- Z Proksą trenowaliśmy wspólnie już nie raz, odbyliśmy około pięćdziesięciu rund sparingowych gdy przygotowywałem się do walki o mistrzostwo Europy z Matthew Hallem, a także do pojedyneku z Siergiejem Dzinzirukiem, który ostatecznie został odwołany. Mogłem ocenić sportowy poziom Grzegorza i nie miałem najmniejszych wątpliwości, że pobije Sylvestra. Nie sądziłem jednak, że ta wygrana przyjdzie mu tak łatwo. Przed tym facetem wielka przyszłość w zawodowym boksie - ocenia nowego mistrza Europy w wadze średniej Koneczny.

Więcej o boksie na Bokser.org ?