Sport.pl

Boks. Byrd: Kliczko się poddał, bo wiedział, że go znokautuję

Jeden z dwóch bokserów, jakiemu udało się pokonać Witalija Kliczkę - Chris Byrd, odniósł się do swojego pojedynku z Ukraińcem z 2000 roku. - Poddał się, bo wiedział, że bym go znokautował. Innego zdania jest mistrz świata, który twierdzi, że przegrał ze swoim ciałem, a nie z rywalem.
- Chcę zakończyć swoją zawodową karierę bez porażki na koncie - mówił przed wrześniową walką z Tomaszem Adamkiem mistrz świata WBC wagi ciężkiej Witalij Kliczko i przekonywał przy tym, że nie uznaje swoich dwóch oficjalnych przegranych - z Chrisem Byrdem i Lennoxem Lewisem, bo w obydwu przypadkach "przegrał nie z rywalem, ale ze swoim ciałem" (walki zakończyły się kontuzjami "Dr Żelaznej Pięści", odpowiednio: ramienia i łuku brwiowego).

Jeden z pogromców starszego z braci Kliczko - Chris Byrd, rozmawiał ostatnio na temat swojej walki z Ukraińcem ze znanym bokserskim publicystą Ryanem Songalią i jak nietrudno się domyślić, zaprezentował zupełnie inne spojrzenie na potyczkę z kwietnia 2000 roku.

- Nie dbam o to, co ludzie mówią, Kliczko poddał się [po dziewiątej rundzie], bo wiedział, że bym go znokautował - stwierdził Byrd.- On nie zrobił mi krzywdy żadnym ciosem, zaczynałem się już do niego dobierać. Publiczność to doskonale widziała i dlatego zaczęli mi kibicować.

Były mistrz federacji WBO i IBF dodał, że na jego korzyść przemawia także fakt, iż Witalij Kliczko nie chciał pomścić w ringu swojej porażki.

- Gdybym jak Witalij przegrał z gościem i zbierał za tę przegraną krytykę, a w dodatku byłbym przekonany, że łatwo zwyciężę, chciałbym rewanżu. Ja rewanżu chciałem, ale zaproponowano mi walkę z Władimirem Kliczką, który jest bardzo silny i ma mniej odpowiadający mi styl boksowania - zauważył Chris Byrd, który po raz ostatni wyszedł do ringu w marcu 2009 roku.

Wszystko o boksie na Ringpolska.pl »


Więcej o: