Boks. Dimitrenko atakuje Kliczków: Walczą z półciężkimi

Choć niedawny pogromca Alberta Sosnowskiego Aleksander Dimitrenko nie zachwycił w swoich ostatnich walkach w obronie tytułu mistrza Europy, przekonuje, że jest już gotów na konfrontację z rozdającymi karty w bokserskiej wadze ciężkiej braćmi Kliczko. Dwumetrowy Ukrainiec z niemieckim paszportem wypomina przy okazji Kliczkom, że ci dobierają sobie lekkich i łatwych do pokonania rywali.
- Mógłbym z nimi walczyć. Wyszedłbym z którymkolwiek z braci do ringu nawet jutro. Oni widzą jednak we mnie zagrożenie, więc w kolejnych wywiadach wymieniają nazwiska innych przeciwników. To śmieszne, bo Kliczkowie zaczęli walczyć z półciężkimi i zawodnikami, którzy dopiero zaczynają w kategorii ciężkiej - mówi Dimitrenko, czyniąc jasną aluzję do wrześniowej potyczki Witalija Kliczki z Tomaszem Adamkiem.

- Kliczkowie robią wszystko tak, by zarobić jak najwięcej, a niemieckie stacje zgadzają się pokazywać ich oponentów - żali się popularny "Sasza", który w sobotę pokonał po niezbyt porywającej walce Anglika Michaela Sprotta.

Specjalny serwis o boksie. Sprawdź Ringpolska.pl ?