Boks. Floyd Mayweather nokautuje w kontrowersyjnych okolicznościach

W głównym wydarzeniu wieczoru gali w Las Vegas uważany za jednego z dwóch najlepszych bokserów globu bez podziału na kategorie wagowe Floyd Mayweather Jr znokautował w czwartej rundzie Victora Ortiza, odbierając mu pas WBC wagi półśredniej. Do momentu przerwania pojedynku Mayweather zdecydowanie prowadził na punkty
"Money" Floyd przystąpił do walki nastawiony bardzo agresywnie i od początku skutecznie trafiał Ortiza ciosami z prawej ręki. Obrońca tytułu próbował zaskakiwać faworyzowanego rywala mocnymi sierpowymi bitymi z doskoku, jednak jak zwykle czujny w defensywie Mayweather rzadko dawał się trafiać.

Dobrze zapowiadający się pojedynek niespodziewanie zakończył się w czwartej rundzie, w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach, a wszystko zaczęło się od faulu Ortiza, który nacierając na Mayweathera celowo uderzył go głową. Widząc przewinienie, sędzia ringowy Joe Cortez natychmiast przerwał rywalizację, by udzielić Ortizowi upomnienia. Gdy arbiter chciał wznowić zawody, Mayweather wyprowadził kombinację lewy sierpowy-prawy prosty, po której Ortiz padł nieprzytomny i został wyliczony do dziesięciu. Zdaniem większości obserwatorów "Money" rozstrzygające ciosy zadał jednak minimalnie przed oficjalną komendą umożliwiającą kontynuowanie walki. Publiczność werdykt sędziego przyjęła z dezaprobatą.



Po pojedynku doszło do utarczki słownej pomiędzy Floydem Mayweatherem Jr i słynnym komentatorem stacji HBO Larrym Merchantem, gdy poirytowany pytaniem o okoliczności zakończenia walki "Money" zaczął wykrzykiwać w stronę Merchanta, że ten nie nadaje się do komentowania boksu i powinien zostać zwolniony ze stanowiska. - Gdybym był 50 lat młodszy skopałbym ci tyłek! - odparł sędziwy dziennikarz.



Ortiz nie ma pretensji

Victor Ortiz, który padł ofiarą kontrowersyjnego nokautu nie ma najmniejszych pretensji do swojego przeciwnika. Z jego wypowiedzi wynika, że o przegraną bardziej obwinia nie Mayweathera, ale sędziego.

- Stałem przy arbitrze i stosowałem się do jego instrukcji. Można mieć różne zdanie na ten temat, ale przede wszystkim przyjechałem tutaj, żeby sprawić radość moim fanom i myślę, że dobrze spędzili ten czas - mówił Ortiz.

- Zaszło nieporozumienie z sędzią, ale nikt nie jest idealny. To dla mnie nauczka - stwierdził.

Rozgrzewka przed hitową walką Mayweather - Pacquaio

Starcie Floyda Mayweathera (który wrócił na ring po 16-miesięcznej przerwie) z Victorem Ortizem ma być tylko wstępem do pojedynku Mayweather - Manny Pacquaio. Aby do niego doszło Pacquaio musi wygrać starcie z Juanem Manuelem Marquezem w listopadzie.

Jednak po kontrowersyjnym nokaucie Ortiza dużo mówi się o rewanżu, który przesunąłby walkę Mayweathera z Pacquaio. Według wujka Floyda, Jeffa Mayweathera do pojedynku może dojść dopiero w 2013 roku.

Specjalny serwis o boksie. Sprawdź Ringpolska.pl ?