Boks. Trener Adamka: To będzie kawał walki!

- To będzie dobra walka - mówi pytany o swoją prognozę na zaplanowane na 10 września starcie Tomasza Adamka z czempionem WBC wagi ciężkiej Witalijem Kliczką trener polskiego pięściarza Roger Bloodworth w wywiadzie dla ringpolska.pl
Amerykański szkoleniowiec "Górala" przyznaje, że wolałby, aby przed konfrontacją z "Dr Żelazną Pięścią" jego podopieczny mógł stoczyć jeszcze kilka lżejszych walk, ale zapewnia jednocześnie, że Adamek jest gotowy na zbliżające się wyzwanie: - On bardzo się rozwinął w ciągu ostatnich dwóch lat. Walczył z dużymi facetami, to jest to co Tomasz chce robić, on czuje, że to jest jego przeznaczenie.

- Panie trenerze, jak będą wyglądały te ostatnie dni Tomka przed walką z Kliczką?

Roger Bloodworth: Będziemy robić to co zwykle - bieganie, praca na tarczy. Nie będziemy już sparować, ale to będzie normalna bokserska praca.

- Jest pan zadowolony z dyspozycji sparingowej Tomasza?

RB: Tak, mieliśmy bardzo dobry obóz przygotowawczy. Mieliśmy do dyspozycji bardzo wysokich pięściarzy, wszyscy mierzyli co najmniej 195 cm. Dysponowali dobrymi umiejętnościami, więc przygotowania były owocne.

- Co będzie kluczem do pokonania Kliczki?

RB: Kluczem będzie koncentracja i skupienie. Jeśli Tomek pozostanie skoncentrowany, będzie trzymał się planu, to może wygrać tę walkę.

- Czyli Tomasz ma wystarczające umiejętności, aby pokonać Kliczkę i wszystko zależy od jego głowy?

RB: Jako trener zawsze chciałbyś mieć więcej czasu, ale w przyszłym roku oferta walki z Kliczką mogłaby się nie powtórzyć. To jego czas, żeby spróbować. On bardzo się rozwinął w ciągu ostatnich dwóch lat. Walczył z dużymi facetami, to jest to co Tomasz chce robić, on czuje, że to jest jego przeznaczenie. Podejmujemy zatem to wyzwanie.

- Powiedział pan, że chciałby więcej czasu na przygotowania. Czy to w takim razie zły czas na tę walkę?

RB: To nie jest to, co miałem na myśli. Jako trener po prostu zawsze chciałbyś mieć trochę więcej czasu, ale czekając do przyszłego roku prawdopodobnie stracilibyśmy szansę na walkę. Pojedynek odbędzie się teraz i nie mówię w żadnym wypadku, że Tomasz nie jest przygotowany. Jako trener chciałbym jeszcze rok walk przygotowawczych, ale teraz to nie ma znaczenia, bo walka się odbędzie za kilka dni.

- W sierpniu zeszłego roku Tomasz walczył z Michaelem Grantem i po tamtej walce wiele osób w Polsce stwierdziło, że Adamek nie radzi sobie z wielkimi pięściarzami. Jak Adamek rozwinął się w ciągu ostatniego roku?

RB: Nie wiem, czemu tak mówili, przecież pokonał Michaela Granta. Nie był czysto trafiany, nie był zamroczony, nie miał rozcięć na skórze. Moim zdaniem poradził sobie z nim bardzo dobrze.

- Wyglądało jednak jakby Adamek był zamroczony pod koniec szóstej rundy...

RB: Myślę, że został trafiony jednym dobrym uderzeniem, ale taki jest boks. Ciężko wytrwać całą walkę bez przyjęcia ciosu.

- Adamek jest skazywany na porażkę przez bukmacherów i ekspertów. Czy trenował pan wcześniej pięściarza, który był w podobnej sytuacji przed walką tego kalibru?

RB: Tak, to nie pierwszy raz.

- Jaki był wynik tamtej walki?

RB: Przegrana przez nokaut, Andrzeja [Gołoty], ale miałem też takie sytuacje, w których moi pięściarze wygrywali. Nie zwracam uwagi na kursy bukmacherów. Liczą się tylko dwaj bokserzy, którzy wchodzą do ringu.

- Więc szanse przed rozpoczęciem walki rozkładają się po równo?

RB: W wadze ciężkiej często decyduje jedna runda albo jeden cios. Ważne dla Tomka będzie, żeby w tym pojedynku nie znaleźć się w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie i by trzymać się swojego planu.

- Wielu ludzi zwraca uwagę, że słabym punktem Adamka jest jego nisko opuszczona lewa ręka. Czy pracowaliście nad tym?

RB: Każdy ma swoje zdanie, każdy znajduje jakieś błędy. Miałem jednak już mistrzów świata, którzy nie potrafili walczyć z podniesioną lewą ręką jako amatorzy i jako zawodowcy. Kiedy zmuszałem ich do trzymania ręki wysoko, stawali się mechaniczni jak roboty. Czasami faktycznie lewa ręka Tomka jest opuszczona, ale nikt nie jest idealny.

- Czy patrzy Pan na tę walkę jako nie tylko walkę Adamka, ale także swoją szansę, aby zostać pierwszym trenerem, który pokona Witalija Kliczkę?

RB: Nigdy nie myślę o swoich szansach. To nie ma żadnego znaczenia. Liczy się tylko wynik walki w ringu, to wszystko.

- Ostateczny typ na 10 września?

RB: To będzie dobra walka... To będzie kawał walki!

- Żadnej szczegółowej prognozy?

RB: Nigdy nie typuję wyników walk, nie gram na zakładach, po prostu robię swoje.

Wszystko o boksie - znajdziesz na Ringpolska.pl ?