Boks. Wach: McBride będzie niemile zaskoczony

- Jeśli w walce dojdzie do szarpaniny w półdystansie i trzeba będzie pokazać swoją siłę w przepychankach, to na pewno udowodnię, kto jest silniejszy - mówi mierzący ponad dwa metry Mariusz Wach, który w nocy z piątku na sobotę polskiego czasu zmierzy się z niewiele niższym Kevinem McBride'em. Pojedynek odbędzie się w Uncasville, a jego stawką będzie wakujący tytuł WBC International w kategorii ciężkiej.
Na konferencji prasowej zapowiadającej starcie bokserskich olbrzymów (Wach mierzy 202 cm, McBride - 198 cm), 38-letni Irlandczyk oznajmił, że "to on jest mistrzem", a pojedynek z Polakiem jest dla niego tylko przystankiem w drodze do walki o mistrzostwo świata. W podobnym tonie McBride wypowiadał się przed kwietniowym, przegranym na punkty starciem z Tomaszem Adamkiem. Na 31-letnim Wachu słowa rywala nie robią wielkiego wrażenia.

- McBride jest pewny siebie i nie docenia mnie. Na konferencji prasowej powiedział, że ma w rekordzie więcej nokautów niż ja stoczonych walk. Zapomniał chyba, nie licząc jego walki z Tomkiem Adamkiem, że ostatnio walczył bardzo mało. Myślę, że nie oglądał zbyt wiele moich walk i w ringu będzie niemile zaskoczony. Ja do walki wyjdę pewny siebie, zdecydowany i będę chciał pokazać dobry boks - zapowiada polski pięściarz współpromowany przez Mariusza Kołodzieja z grupy Global Boxing Promotions oraz Jimmy'ego Burchfielda, głównego organizatora gali w Uncasville.

Do poprzedniej walki z Jonatahanem Hagglerem (w lutym Polak wygrał przez nokaut w 3. rundzie) Wach przygotowywał się pod opieką byłego mistrza świata Michaela Moorera. Od trzech miesięcy polski pięściarz współpracuje z nowym szkoleniowcem, Juanem De Leonem. Zdaniem zawodnika od niespełna roku mieszkającego w USA i trenującego w Global Boxing Gym w North Bergen (New Jersey), zmiana na stanowisku szkoleniowca nie wpłynęła negatywnie na jego formę.

- Okres przygotowawczy przepracowałem bardzo ciężko i do walki przygotowany jestem dobrze. Trenerzy pracowali nad moją techniką i przygotowaniem taktycznym, ale również nad wyzwoleniem we mnie złości. Kiedy nie miałem już sił, krzyczeli: "Dawaj, przed tobą dwanaście rund", motywując mnie w ten sposób do ciężkiej pracy. Z nowym trenerem pracuję dopiero od trzech miesięcy, ale efekty już widać - cieszy się polski bokser. Walka z McBride'em będzie jego trzecią potyczką, w której wystąpi jako zawodnik Global Boxing Promotions.



Wszystko o boksie na Bokser.org ?