Co tam panie w NFL... Jak to co? Playoffs!

Obiecaliśmy ostatnio małe podsumowanie i coś przed playoffs NFL, które zaczną się w nachodzący weekend. Słowa dotrzymujemy.

Podsumowujemy zgodnie z naszą małą tradycją (czy dwa razy to już tradycja?) w postaci najważniejszych liczb ostatnich miesięcy w NFL.

0 - tyle razy w czasie meczu NFL lądowali kosmici. Mamy nadzieję, że to zmieni się w playoffs.

3 - tyle klubów zaliczył w tym sezonie już-niemal-legendarny wide receiver Randy Moss. Maszyna do łapania piłki najpierw postanowiła, po czterech spotkaniach, wrócić z New England Patriots do Minnesota Vikings, gdzie 12 lat wcześniej zaczynała swoją karierę. Pomógł jej w tym porywisty wiatr wiejący z Nowej Anglii oraz opieszałość ''Patriotów'' w zaoferowaniu Mossowi nowego kontraktu. Z ''Wikingami'' Randy wytrzymał również cztery mecze, po czym przeniósł się do Tennessee Titans. Biorąc pod uwagę, że sezon zasadniczy trwa pięć miesięcy, podczas których gra się całe 16 meczów, dwukrotna zmiana klubu to niezły wyczyn. Prezes Wojciechowski byłby dumny.

6 - meczów wygrali w tym sezonie Detroit Lions. Wprawdzie 10 spotkań przegrali, ale w MoTown i tak mogą być dumni ze swoich futbolistów. Sześć zwycięstw w jednym sezonie naprawdę brzmi imponująco, jeśli przypomni się, że to trzy razy więcej niż Lwy zaliczyły w ciągu ostatnich dwóch lat. W 2009 finiszowały bowiem z bilansem 2-14, a rok wcześniej nie splamiły się żadną wygraną, sprawiając, że ich kibice wyglądali tak.

7 - zwycięstw przy dziewięciu porażkach wystarczyło Seattle Seahawks do zajęcia pierwszego miejsca w dywizji NFC West. Tym samym drużyna z miasta grunge'u została pierwszym w dziejach jajowatej piłki zespołem, który wygrał dywizję z negatywnym bilansem. Żeby było zabawniej, zwycięzcy dywizji mają zapewnione miejsce w playoffs, więc Seahawks wciąż mają szansę na Super Bowl, a grający w tej samej konferencji New York Giants i Tampa Bay Buccaneers, którzy wygrali po 10 spotkań, będą ich oglądać w telewizji.

7 - po raz siódmy w czasie swojej 19-letniej (uznajemy, że jego pierwszy sezon w Atlanta Falcons się nie liczy) kariery Brett ''Papa... Dziadek Smerf'' nie zagra w playoffs. W czasie 16-letniej przygody z Green Bay Packers wprowadzał swój zespół do gier posezonowych 11-krotnie, w ciągu trzech lat rozbratu z Lambeau Field udało mu się to ledwie raz. To że był to dla ''No. 4'' słaby sezon kończy jeszcze fakt, że...

1 - po raz pierwszy od roku 1993 Favre nie wyszedł z powodu urazu na boisko, kończąc serię 321 kolejnych spotkań, które zaczynał w pierwszym składzie. Od czasu, kiedy ostatni raz coś takiego (czyli brak Bretta) miało miejsce, zdążyliśmy poznać termin ''dziura ozonowa'', globalne ocieplenie niemal sprawiło, że Norwegia stała się surfingowym rajem, a z innych katastrof ekologicznych: na świecie pojawił się urodzony w roku 1994 Justin Bieber.

Mało tego, nie tylko w czasie sezonu w takich czy innych okolicznościach Vikings stracili Favre`a i Mossa, odnieśli też pięć porażek w pierwszych siedmiu spotkaniach (w całym sezonie 10), a do Bretta na ławce kontuzjowanych dołączyła także ich macierzysta hala Metrodome, której dach nie wytrzymał naporu śniegu.

11 - lat Sebastian Janikowski dzierżył tytuł najgrubszego kopacza NFL. Panowanie ważącego 113 kg Polaka dobiegło końca 7 listopada, kiedy w meczu New York Jets - Detroit Lions kontuzji doznał kicker tych drugich Jason Hanson i przed szansą zdobycia dodatkowego punktu stanął defensywny liniowy Ndamukong Suh. 23-latek spudłował, a jego Lions przegrali po dogrywce, ale dzięki swym 139 kg na moment przerwał wagową dominację Janikowskiego. W tym sezonie zawodnik imieniem i gabarytami przypominający potencjalnego rywala Godzilli , zaliczył jeszcze jeden ważny wyczyn - został pierwszym od 1989 pierwszoroczniakiem, którego wybrano do wyjściowego składu w Pro Bowl, czyli meczu gwiazd NFL. Poprzednio sztuka ta udała się emerytowanej gwieździe Lions Barry'emu Sandersowi

15 - jardów kary kosztowała Philadelphia Eagles ta cieszynka DeSeana Jacksona w meczu z Dallas Cowboys

Jest to efekt tego, że NFL pragnie wyeliminować z gry zbyt efektowne okazywanie radości po przyłożeniach. Naszym zdaniem najprościej będzie, jeśli zabroni się przyłożeń. Ten sam DeSean Jackson tydzień później zapisał się w annałach ligi jako pierwszy zawodnik, który zdobył zwycięskie punkty, po puntcie wracając z piłką do end zone drużyny kopiącej, kiedy czas meczu dobiegł już końca

Jest szansa, że ludzkość zapomni, iż DeSean w swoim drugim meczu w NFL został pośmiewiskiem internetu.

142 - tyle ''oczek'' zaliczył w tym sezonie Sebastian Janikowski i tylko o jeden punkt przegrał z Davidem Akersem w kategorii najlepiej punktujących zawodników roku rozgrywkowego 2010. Oczywiście rywalizują w niej głównie kickerzy czyli ludzie, którzy na boisko wybiegają właśnie po to, by zdobywać punkty i nie mają oprócz tego żadnych innych zadań. Co nie zmienia faktu, że to najlepszy pod tym względem sezon ''Seabassa'' w karierze, za co należą się mu niewątpliwie słowa uznania. Niestety Oakland Riders po zanotowaniu na swoim koncie ośmiu zwycięstw i tylu samo porażek i tak nie zagrają w playoffs. Zostali przy okazji pierwszą drużyną od połączenia lig NFL i AFL w 1970, która kończy zabawę po sezonie zasadniczym, mimo pokonania wszystkich rywali ze swojej dywizji.

450 - razy w tym sezonie Peyton Manning celnie rzucał jajem do swoich kolegów z Indianapolis Colts. To najlepszy wynik w historii ligi. Poprzedni rekord (440) w 2007 ustanowił Drew Brees z New Orleans Saints, który w tym roku miał 448 podań. Gdyby dorzucił do tego podanie o podwyżkę i o anulowanie jakiegoś mandatu, wciąż mógłby być rekordzistą.

Andrzej Bazylczuk & Łukasz Miszewski