Najwięksi twardziele świata sportu

Tydzień temu pisaliśmy o tym, że Wasyl wrócił do futbolu. Teraz, że Wasyl strzelił bramkę. Jak napiszemy, że Wasyl to dla nas superheros lepszy od Spidermana i Człowieka-Motylicy Wątrobowej razem wziętych oraz twardziel twardszy od bruku, to będzie to taka sama oczywista oczywistość jak byśmy napisali, że piłka nożna to nie jest ten sport, w który grają w Ekstraklasie. Postanowiliśmy jednak pożyczyć od naszych kolegów w długich przetłuszczonych włosach i długich przetłuszczonych swetrach z serwisu Widelec.pl wybory największego twardziela świata sportu ever. I zobaczyć, gdzie w tej galerii postaci uplasuje się Marcin.

Mamy dla Was kilka propozycji, na resztę czekamy w komentarzach. Po zebraniu wszystkich, zrobimy wielką sondę, która raz na zawsze zadecyduje, kto jest najtwardszy w świecie sportu.

1. Marcin Wasilewski

Człowiek, który nadał zupełnie nową jakość fryzurze Franza Maurera.

Bogusław Linda/Agencja GazetaBogusław Linda/Agencja Gazeta Bogusław Linda/Agencja Wyborcza.pl

Który zawsze walczył do końca, niezależnie od tego czy musiał stanąć na drodze rozpędzonej piłki (i to mając u boku Mariusza Jopa)...

...czy też rozpędzonego bramkarza.

Który się wślizgom nie kłaniał...

...i którego trenerzy z reguły wtykali tam, gdzie inni baliby się włożyć broń taktyczną dalekiego rażenia. Któremu żadna garderobiana wpadka straszną nie była i który obecnie nie tylko powrócił po koszmarnej kontuzji, ale i już strzela bramki.

2. Stig Tofting & Thomas Gravesen

Dwóch defensywnych pomocników, dzięki którym reprezentacja Danii przez kilka lat występowała wyłącznie w Mistrzostwach Broni Zakazanych Przez Międzynarodowe Konwencje. Ten drugi...

Bogusław Linda/Agencja Gazeta

...mimo całkiem niezłych umiejętności piłkarskich, do historii duńskiego futbolu przejdzie jednak niemal wyłącznie jako zawodnik, który zupełnie nie umiał utrzymać swoich nerwów na wodzy i grał agresywniej niż Obelix, który za młodu wpadł do garnca ze sterydami dla koni. A także jako najniebezpieczniejszy gracz w historii reprezentacji Danii, zaraz za...

Bogusław Linda/Agencja Gazeta

...Stigiem Toftingiem, który ze Stigiem z ''Top Geara'' ma tyle wspólnego, że ten drugi niebezpiecznie jeździ, a ten pierwszy niebezpiecznie nawet oddycha. Radosną karierę boiskowego psychopaty Tofting kontynuował także poza boiskiem, kolekcjonując kolejne wyroki za pobicia, a po zakończeniu kariery piłkarskiej postanowił zostać bokserem. I już w pierwszej walce udało mu się zaliczyć najszybszy nokaut w historii duńskiego boksu. Oczywiście to przeciwnik Toftinga nie wstał już z desek, a nie on.

3. Vinnie Jones

Jak myślicie, jak na boisku zachowywał się ten człowiek?

Dokładnie, macie rację.

4. Tie Domi

Niech ruchome obrazki przemówią same za siebie.

5. Krzysztof Oliwa

To nie tylko blisko półtora tysiąca minut na ławce kar w NHL, ale też przeświadczenie każdej żyjącej istoty, że lepiej nie wchodzić mu w drogę. Jak bardzo nie warto, przekonali się hokeiści reprezentacji Polski podczas rozgrywanych w ubiegłym roku MŚ I Dywizji w Toruniu. 10 biało-czerwonych awanturowało się najpierw w barze, później w hotelu, a będący menedżerem kadry Oliwa postanowił ich uspokoić, mimo że przewaga kadrowiczów wynosiła dokładnie 10:1.

- Nie będę tolerował chamskiego zachowania małolatów, którzy w swoim życiu jeszcze niczego nie dokonali - powiedział ''Oliła''. - Próbowałem go (Krystiana Dziubińskiego) uspokoić i dostał ode mnie "klapsa" - dodał jeszcze.

Skończyło się tak, że Marcin Kolusz miał złamany nos, Krystian Dziubiński sińce pod oczami i złamany kciuk, oberwali też Patryk Noworyta i Jacek Płachta. Reszta uciekła.

6. Jacek Wiśniewski

Nie wiadomo z jakiej planety pochodzi Jacek Wiśniewski, ale jedno jest pewne - ona już nie istnieje. Została zużyta na budowę szczęki wielkości jednego z mniejszych polskich województw.

Dlaczego Jacek Wiśniewski? Bo w końcu to on jest człowiekiem znanym z tego, że w barze klubowym zamówił kiedyś dwa piwa, po czym wypił je duszkiem w 30 sekund. Duże piwa. A kiedy w barwach GKS-u Jastrzębie złamał w meczu z Odrą Opole rękę w trzech miejscach powiedział tylko i aż tyle:

- We wtorek wychodzę normalnie na trening, a na sobotę zakładam lekki gips i gram. Uraz jest taki, że nie ma sensu wkręcać śrub. Kości zrosną się same. Założę tylko gips okrężny, w którym sędziowie powinni pozwolić mi grać. Jeśli nie, to w ogóle ściągnę gips i będę grał bez ochraniacza.

7. Roy Keane

Jeśli Edgar Davids to ''Pitbull'', to w takim razie Roy Keane był Cerberem , strzegącym dostępu do pola karnego Manchesteru United. W związku z tym rywale MU strzelali głównie z dystansu i z reguły grubym śrutem.

ŁM