Czego brakuje nowemu wideoklipowi na Euro 2012?

Gdy filmik o naszych eurowych bliźniakach ujrzał światło dzienne, światło dzienne na chwilę się schowało. Dopalacze miały być nielegalne, ale jak widać, niektórzy z nich korzystają. Nam, dysponującym aktualnie trzeźwym spojrzeniem, nijak klip ten nie wchodzi. I nawet nie z powodu tego, co przedstawia - raczej w związku z tym, czego mu brakuje. Proponujemy małe ulepszenia.

Na początek dziełko w oryginalnym stanie:

I od razu pytanko. Skoro to jest kontynuacja klipu, który zrobili Szwajcarzy i Austriacy na swoje Euro, dlaczego podobnie jak nasi poprzednicy, nie wzbogacimy wideo o dance'owy hit? Shaggy śpiewał dla Euro 2008 . Klip Euro 2012 mógłby zaszczycić swoją obecnością na przykład Sean Paul. Od razu byłoby weselej.

Austriaccy poprzednicy naszych bliźniaków wykopują piłkę w kierunku polsko-ukraińskiej granicy i tam z piłki wyrasta drzewo, które później wydaje piłkarskie owoce. Bardzo to malownicze, ale jeśli choć raz przekraczaliście granicę między Polską a Ukrainą, wiecie, że tam wcale tak malowniczo nie jest. Obrazek uzupełnilibyśmy o budkę flegmatycznego celnika i setki pieszych przemytników papierosów i wódki. No... albo przynajmniej o tirową kolejkę.

Zawinięci w liście śpią pod drzewem nasi bohaterowie. Budzą się. Przeciągają. I co? Z głupawymi wyrazami twarzy spoglądają w niebo - są beztroscy, bezduszni, jacyś tacy niesłowiańscy. Właściwi bohaterowie powinni budzić się z troską o kondycję rodzaju ludzkiego, tak jak w przeszłości robili to wielcy kreskówkowi bohaterowie budzący się na liściach.

Później bliźniacy zaczynają żonglować. Robią to jak Cristiano Ronaldo na reklamówkach. Zupełnie nie po naszemu. Przecież wiadomo, że w wersji środkowoeuropejskiej coś poszłoby nie tak. Jeśli autorzy filmu chcieli efektu humorystycznego, to był odpowiedni moment.

No i na koniec ten mecz piłkarski - całkiem obcy element, rodem z Japonii. Tsubasa raczej nie będzie występował na naszym Euro, dlaczego więc ktoś chce to sugerować? Nasza kultura futbolowa wyznaczyła inne szlaki piłce zmierzającej do bramki. Wolimy gole strzelane przez Mariusza Lewandowskiego dla Szachtara Donieck.

Spiro