Historie alternatywne Z Czuba: Świat bez Adama Małysza część 3

W poprzednich odcinkach Adam Małysz robił karierę sceniczną, a Polacy skakali daleko. Znaczy dalece bliżej niż ich rywale i faktycznie daleko, ale tylko z punktu widzenia toczącej się po skoczni Multipli.

Świat według Adama Małysza - część 1.

Świat według Adama Małysza - część 2.

Drugą część zakończyliśmy w ten sposób: ''Skoczkowie siedzą więc smutni i zrezygnowani. Powoli zastanawiają się już jak najlepiej interpretować kwestie Emilii Korczyńskiej, Anzelma i mogiły powstańczej. Wtem nagle Skupień podrywa się i krzyczy ''HOKEJ!''.

Co hokej dowiecie się w ostatniej części historii o tym, co byłoby, gdyby Adam Małysz nad dwa równe skoki przedkładał dwa równe wykonania Les Amants d'un jour'''.

Teraz możemy wyjawić Wam, że prawidłową odpowiedzią na pytanie ''Co hokej?'' jest ''3,56''. Ci, którzy strzelali, że odpowiedzią będą ''Twoja stara'' lub ''jest fajny'' dostaną od redakcji Z Czuba lizaka i jeden z nielicznych już pozostałych zębów Krzysztofa Oliwy.

Zostawiliśmy naszych skoczków przy stole, kiedy to zastanawiali się nad tym, jaki narodowy sport zimowy powinni wybrać. Siedzieli tam dość długo. Wkrótce ''dość'' zmieniło się w ''bardzo'', ''bardzo'' w ''bardzo bardzo'', ''bardzo bardzo'' w ''cholernie'', a ''cholernie'' w ''zespół Coma''. Wskazówki zegara wędrowały po tarczy, lato przeszło w jesień, jesień w zimę, zimą w wiosnę, wiosna w Porę, Kiedy To Wszyscy Polacy Chodzą W Sandałach, a Pora, Kiedy To Wszyscy Polacy Chodzą W Sandałach w lato.

Naszym bohaterom rosły brody, czasem odpadały im ręce, czasem Słońce, czasem deszcz . Cały kraj już zapomniał o ich istnieniu, głównie dlatego, że puste kombinezony skoczków i same narty latały dalej niż gdyby były wypełnione skoczkami. Brak kadrowiczów zauważyli tylko rodzice Łukasza Kruczka, ale gdy wyszło ''Call of Juarez'' pogrążyli się w rozgrywce i też już się więcej nie zastanawiali nad tym, że coś im w domu przestało skakać po nocy. Tymczasem sami skoczkowie wpadli na genialny pomysł. Był to...

Zanim napiszemy, jaki był to pomysł, musimy Wam przekazać niezwykle ważny komunikat od naszego wydawcy. Uwaga: Gekony osiągają dojrzałość płciową zwykle około drugiego roku życia. Powtarzamy: Gekony osiągają dojrzałość płciową zwykle około drugiego roku życia.

Mamy też drugi niezwykle ważny komunikat od naszego wydawcy:

Bakterie są na planecie Ziemia rozpowszechnione bardziej niż spółgłoski szczelinowe. Jest ich łącznie około pięciu kwintylionów. To co najmniej o cztery kwintyliony więcej niż ''strasznie dużo''.

Oraz trzeci ale, to już od nas:

Od tego momentu nasi kadrowicze będą się nazywać Pierwszy, Drugi, Trzeci, Wąsy Apoloniusza Tajnera i Gość Który Nie Pojawia Się W Tym Tekście. Dlaczego? A dlaczego nie?

Zanim też napiszemy, na jaki pomysł wpadli nasi skoczkowie, rzućmy szybko okiem, jak radził sobie Adam Małysz... pardon, Madame Ałysz. Otóż radził/a sobie całkiem nieźle.

A tymczasem skoczkowie siedzieli i wpadli na genialny pomysł. Konkretnie wpadł na niego Pierwszy

- HOKEJ - powtórzył Pierwszy! - No fajne słowo wymyśliłeś, ale co z tym pomysłem? - opowiedzieli pozostali z podziałem na role - Nie no naszym sportem narodowym będzie hokej - brnął Pierwszy - Ale jak naszym sportem narodowym ma być coś, co 3,56? - pytali, - Jakie 3,56? A to... to był tylko głupi żart narratorów. Hokej to taki sport. Oglądaliście ''Potężne Kaczory''? - Pierwszy starał się ratować sytuację i odzyskać wiarę w ludzkość, a przynajmniej tę jej część, z którą akurat znajdował się w pokoju. - Nie, ale ja oglądałem ''Kaczora Howarda'' - opowiedziały zadowolone Wąsy Apoloniusza Tajnera - Nie do końca o to chodziło. Chodźcie, pokaże wam.

Sześć godzin i trzy części ''Potężnych Kaczorów'' później nasi mali bohaterowie siedzieli oniemiali. - Ale ona złapała ten krążek? A jak on przywalił? Widzieliście ilu mieli kibiców? - zachwycał się Drugi. - Od dziś mówicie mi Gordon - powiedziały Wąsy Apoloniusza Tajnera - Te stroje były koloru Emerald Delight czy raczej Dublin Bay? - Zepsuł atmosferę Trzeci, co wykorzystał Pierwszy. - To właśnie był Hokej i musimy to dać Polsce. - Tak zróbmy - zgodzili się pozostali, czyli Drugi, Trzeci i Gordon znany wcześniej jako Wąsy Apoloniusza Tajnera.

Za oknem uderzył GROM. Uderzył na tajną fabrykę Opalaczy, czyli podrabianych opon do opla. A tymczasem skoczkowie wzięli się do roboty. Sumiennie zgłębiali zasady hokeja, a następnie zszerzali je i zdłużali. Pierwszy patrzył z zadowoleniem jak pozostała trójka uczy się co to jest highsticking, do czego jest czerwona linia, że strzał z nadgarstka to nie określenie sytuacji dosłownie, ekhm, sam na sam, a nawet tego, co zaszokowałoby Dariusza Szpakowskiego - cross-checking i forechecking to nie to samo. Kiedy skończyli naukę byli gotowi, aby dać hokej Polsce. I zrobiliby to, gdyby odcinek się nie skończył w najmniej oczekiwanym momencie.

Andrzej Bazylczuk & Łukasz Miszewski