10 mgnień Ligi Mistrzów

Powtarzaliśmy to już milion razy, ale co tam: Liga Mistrzów, Liga Mistrzów, kto przegrywa, ten zostaje. Jeszcze. Jakie wnioski nasuwają się z kolei same i natrętnie po czwartej kolejce?

Papa, Gareth Bale?

Gareth BaleGareth Bale fot. Internet

Walijczyk imponował już w poprzednim sezonie. Interesowało się nim wiele klubów, sprawdzając rozmiar jego buta, rodzaj muzyki jakiej słucha i rozstaw oczu. W fazie grupowej Ligi Mistrzów Bale strzelił bramkę Twente Enschede, trzy gole na wyjeździe Interowi i dwukrotnie asystował w rewanżu z mistrzami Włoch na White Hart Lane, ośmieszając do tego przez 90 minut Maicona - jednego z kandydatów do Złotej Piłki. Jak bardzo by to kibiców Tottenhamu nie smuciło, klub z północnego Londynu może już niedługo nie być w stanie utrzymać supergwiazdy, na jaką wyrasta 21-letni Walijczyk w Londynie. A raczej w tej części Londynu, gdzie nie grają Chelsea i Arsenal. Dodatkowo o tym, że obserwują predatora lewej strony boiska przebąkują coś Inter właśnie, Barcelona i Real Madryt. A to kluby, którym się nie odmawia. Nawet jeśli pytają się, czy mogą puścić Feela na imprezie.

Bebe is in da house

Były reprezentant Portugalii w piłce nożnej bezdomnych został przed sezonem kupiony za horrendalne pieniądze przez Manchester United i wszyscy pukali się na ten transfer w głowy. Podczas jednak gdy Wayne Rooney nie jest chwilowo tym Waynem Rooneyem, którego znaliśmy, a Dymitar Berbatow w przerwach między swoimi świetnymi zagraniami pielęgnuje podobieństwo do Andy`ego Garcii, Bebe dostał szansę występu w Lidze Mistrzów. I strzelił Bursasporowi bramkę.

Czyżby początek pięknej kariery?

Czy dwa razy pod rząd to już tradycja?

W poprzedniej kolejce Tottenham przegrywał do przerwy w Mediolanie z Interem 4:0. W drugiej połowie ''Koguty'' Gareth Bale trzykrotnie pokonał Julio Cesara i zrobiło się groźne 4:3. We wtorek Benfica wygrywała u siebie z najlepszym w grupie B Lyonem do 75. minuty 4:0, po czym do siatki Portugalczyków trafiali kolejno Gourcuff, Gomis i Lovren. I znowu 4:3 dla gospodarzy. Czyżby to jakiś nowy ligomistrzowy przepis, o którym nie wiemy?

Każda passa kiedyś się kończy

Chodzi oczywiście o Glasgow Rangers. Mistrzowie Szkocji mieli być skazani na pożarcie w grupie z super-Anglikami z MU, super-Hiszpanami z Valencii i su... po prostu Turkami z Bursasporu. Tymczasem pierwsza runda przebiegła dla nich idealnie - bezbramkowo zremisowali z ekipą Fergusona na Old Trafford, potem 1:1 z Valencią i pokonali mistrzów Turcji 1:0. Wreszcie przyszedł jednak czas na zderzenie z rzeczywistością i to zderzenie dość bolesne. Trzeci zespół sezonu 2009/2010 Primera Division rozbił ich w czwartej kolejce łatwo po dwóch trafieniach Roberto Soldado i jednym Tino Costy 3:0, a Szkoci już chyba przestali, tak jak i przed pierwszą kolejką tegorocznej Ligi Mistrzów, myśleć o awansie do fazy pucharowej.

700!

Trafienie Gonzalo Higuaina w meczu z Milanem było golem numer 700 strzelonym przez Real Madryt w rozgrywkach Pucharu Europy Mistrzów Klubowych i Ligi Mistrzów. Bramką numer 1 padła w roku 1955 po strzale Miguela Munoza. Blisko 10% tych trafień jest autorstwa Raula. Z Czuba gratuluje oraz śpiewa ''Sto lat'' i ''Sto goli''. Realowi i Raulowi.

Polacy w Lidze Mistrzów

Byli, co przeczy teorii, że łatwiej spotkać Polaka na Atlantydzie niż w Champions League. Fabiański wpuścił dwie bramki w meczu z Szachtarem i Arsenal po raz pierwszy w tej edycji najlepszych rozgrywek w Europie przegrał. Dokładnie rzecz biorąc przegrał 1:2. Dariusz Dudka w wygranym 2:1 spotkaniu Auxerre z Ajaksem zaliczył pół asysty i pół zawalenia bramki.

Gdyby tam byli Polacy...

MSK Żylina pokonała w eliminacjach do Ligi Mistrzów Spartę Praga, której nie pokonał z kolei Lech Poznań. Ta sama Żylina oberwała w środę u siebie poważnie granatem odłamkowym zwanym Olympique Marsylia, a ściślej Andre-Pierre Gignac, który ustrzelił hattricka. Skończyło się 0:7. Czasem nie jest nam najgorzej z tą myślą, że żadna polska drużyna nie może się dostać do Champions League.

''Super Pippo''

Kto się czuje zaskoczony tym, że Inzaghi wszedł z ławki i strzelił Realowi na San Siro Realowi dwie bramki z czego jedną po dobiciu strzału Ibrahimovicia i podwójnym błędzie Pepe i Casillasa, a drugą ze spalonego i po tym, jak piłka wturlała się do bramki? Brakowało tylko firmowego strzału piszczelą. Cały ''Super Pippo'', który mimo upływu lat wcale się nie zmienia.

Kącik zwycięzców

Skurczył się. Znacząco. Z drużyn, które odniosły komplet czterech zwycięstw ostały się nam tylko Bayern z bilansem bramkowym 11:3 i Chelsea 12:2.

Kącik awansowiczów

Do Chelsea i Bayernu dołączył już trzeci klub, który ma już pewne miejsce w 1/8 finału. To mimo remisu z Milanem Real Madryt.

Łukasz Miszewski

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.