Uczymy się polskiego z piłkarzami Wisły Kraków

Uczyliśmy się języków iberyjskich z Oezilem i Khedirą, uczyliśmy się włoskiego z Davidem Beckhamem. Okazuje się, że lingwistyczne schody pojawiły się teraz w Wiśle Kraków, gdzie grono obcokrajowców musi ogarnąć polskie słownictwo. Spróbujemy więc przetłumaczyć kilka piłkarskich fraz na język polski.

- A żeś farfocla posłał kretynie.

Niedokładnie kopnąłeś piłkę słaby piłkarzu.

- Koś dziewiątkę, koś dziewiątkę! Zastosuj faul taktyczny na zawodniku z numerem 9 na koszulce.

- Wyjazd! Wyjazd kur.. mówię!

Opuść pole karne w krótkim czasie.

- Masz Małego z lewej strony!

Patryk Małecki czeka na podanie z lewej strony boiska.

- Do Wrocławia z takim sędziowaniem. Niezadowolenie z pracy arbitra oraz wyrażenie przypuszczenia, że może on być skorumpowany.

- Puść Pawełka, nie zamiataj!

Odpuść walkę o górną piłkę w polu karnym albowiem Mariusz Pawełek spróbuje ją złapać.

- Niestety, szybko strzelona bramka ustawiła mecz.

Byliśmy słabszą drużyną w tym spotkaniu.

- Przeciwnik postawił twarde warunki. Nie mieliśmy nic do powiedzenia w tym spotkaniu.

- Na aferę dajesz!

Nie miej pomysłu na to zagranie, po prostu kopnij przed siebie, mocno.

- Nie udało się zrealizować przedmeczowych założeń taktycznych.

Dostanie ci się bura od trenera w szatni.

Spiro

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.