Złotouści na mundialu - dzień dziewiąty i dziesiąty

Zapraszamy na kolejny odcinek naszego krasomówczego cyklu, w którym spisujemy wszystkie zjawiskowe wypowiedzi komentatorów mundialu - nie dla żadnej szydery, a na pamiątkę.

Mecz Holandii z Japonią komentował Jacek Jońca:

- Holendrzy do Stekelenburga (...) trzeba czasem zagrać do bramkarza, żeby ten nie zapomniał jak wygląda piłka.

- Tanaka jest w połowie Brazylijczykiem, ale fryzurę klasycznego samuraja.

- Opuszcza bramkę strzelec gola - Sneijder.

Dariusz Szpakowski komentował mecz Dania - Kamerun i Brazylia - WKS:

- Christian Poulsen i Simon Poulsen. Łączy ich tylko jedno nazwisko - to samo.

- Co się stało, to się nie odwróci.

- Poślizgnęli się Kameruńczycy, a konkretnie Eto'o.

- Maicon nawet się nie zaangażował, bo i po co?

Mecz Brazylijczyków i Wybrzeża Kości Słoniowej równie czujnie śledził w studio Jacek Gmoch:

- Bomba taka idzie, że mózg staje (o pierwszym golu Fabiano).

- Trener musi iść spać, żeby coś zaczęło się dziać. Eriksson spał na ławce. (...) Ale zimno było, jak on mógł spać.

Gorąco namawiamy was do notowania komentatorskich wpadek i przesyłania na komentatorzy@g.pl . Kolejne wypisy wpadek będziemy wrzucali na serwis co dwa dni podczas całego mundialu. Z góry dzięki!

Spiro