MŚ 2010. Grupa D: Ghana, czyli wicemistrzostwo zobowiązuje

Skoro do RPA nie jedzie Egipt, zwycięzca Pucharu Narodów Afryki, to największe nadzieje kibiców z Czarnego Lądu powinny spoczywać na wicemistrzu kontynentu - Ghanie. Gra na turnieju w Angoli, gdzie drogę do finału utorowały Ghańczykom wyrachowane zwycięstwa 1:0, każe myśleć poważnie o ich awansie do drugiej rundy.

Szeroka kadra

Bramkarze: Richard Kingson (Wigan), Daniel Agyei (Liberty Professionals), Stephen Ahorlu (Hearts of Lions), Stephen Adams (Aduana Stars).

Obrońcy: Samuel Inkoom (Basel), Eric Addo (Roda JC), Jonathan Mensah (Granada), Lee Addy (Bechem Chelsea), Rahim Ayew (Zamalek), Hans Sarpei (Bayer Leverkusen), John Mensah (Olympique Lyon/Sunderland), Isaac Vorsah (Hoffenheim), John Pantsil (Fulham).

Pomocnicy: Sulley Muntari (Inter Milan), Derek Boateng (Getafe), Anthony Annan (Rosenborg), Emmanuel Agyemang-Badu, Kwadwo Asamoah (obaj Udinese), Andre Ayew (Marseille), Michael Essien (Chelsea), Stephen Appiah (Bologna), Haminu Draman (Lokomotiv Moscow), Quincy Owusu Abeyie (Al Sadd), Bernard Kumordzie (Panionios), Laryea Kingston (Hearts), Kevin-Prince Boateng (Portsmouth).

Napastnicy: Matthew Amoah (NAC Breda), Asamoah Gyan (Rennes), Prince Tagoe (Hoffenheim), Dominic Adiyiah (AC Milan).

Trzej przyjaciele z boiska

Największą gwiazdą Czarnych Gwiazd jest Michael Essien. Problem z nim jest jednak taki, że gracz Chelsea ciągle nie jest w pełni sprytny po kontuzji kolana. Skoro jednak Ghana bez niego tak daleko zaszła w Pucharze Narodów Afryki, znaczy, że i paru innych grajków umie tam kopać piłkę. Najbardziej tymi umiejętnościami podczas PNA chwalił się Asamoah Gyan , autor trzech z czterech goli dla Ghany. Dwa z nich były na wagę - kolejno - awansu do półfinału i do finału. Bardziej klawa była akcja przeciw Angoli (podanie Kwadwo Asamoah o roboczej nazwie Być jak Frank de Boer ),

za to fajniejsza cieszynka była po golu z Nigerią.

W minionym sezonie Gyan trafiał dla francuskiego Rennes prawie w co drugim meczu (13 goli w 27 spotkaniach), więc jeśli zachowa skuteczność na mundialu, to możemy liczyć na afrykańską edycję You Can Dance. Przy okazji ponawiam pytanie zadane przy okazji PNA - czy ktoś zna innego napastnika, który gra z numerem 3?

Tam, gdzie nie ma dzieci, nie ma bogactwa - mówi ghańskie przysłowie. Miejscowi wzięli je sobie najwyraźniej do serca, bo to właśnie młodzież z tego kraju wygrała rok temu mistrzostwa świata do lat 20. Najlepszym strzelcem tamtego turnieju został Dominic Adiyiah , który ukłuł aż osiem razy w siedmiu meczach . Po mistrzostwach Adiyiah został graczem Milanu (choć na razie wygrzewa wygodne fotele ), ale zabawny jest fakt, ze w sierpniu w barwach Fredrikstad zagrał przeciw Lechowi Poznań. I cudów nie pokazał.

Fot. Lukasz Cynalewski / Agencja Wyborcza.pl

Najgłośniej było jednak ostatnio o tym, co zrobił Kevin-Prince Boateng . Piłkarz Portsmouth potrafi skrzywdzić przeciwnika pięknym golem , ale w finale Pucharu Anglii zrobił inną krzywdę Niemcom. Po tym jego faulu , Michael Ballack wystąpi w RPA, tylko jako członek Safari Team w kampanii reklamowej firmy zaczynającej się na Peps . A najciekawsze jest to, że (cytując Cudowne lata) KevBo urodził się w Berlinie, grał w niemieckiej młodzieżówce, a na boisku w RPA może zagrać przeciwko własnemu bratu! Rok młodszy Jerome wybrał bowiem śpiewanie Deutschland ü ber alles zamiast God Bless Our Homeland Ghana .

Chwila chwały z eliminacji

Jak mawia często mój lekarz: trudno stwierdzić. Bo spektakularnych zwycięstw gracze Rajevaca nie odnotowali, a wśród rywali szczęśliwie nie mieli tych z półki z mąką i z cukrem (znaczy z najwyższej). Ghana była pierwszym zespołem z Afryki, który awansował do mistrzostw w RPA. W drugiej fazie grupowej podopieczni Milovana Rajevaca wygrali cztery pierwsze mecze i już we wrześniu mogli rezerwować bilety na południe kontynentu. Wcześniej jednak trochę strachu było, bo pierwszą fazę eliminacji trzy zespoły skończyły z 12 punktami. Z trójki Ghana, Gabon, Libia to ci ostatni, podopieczni Kadafiego Al-Benzartiego odpadli z rywalizacji. A Ghana, doczekawszy korzystnego wyniku konfrontacji Gabonu z Libią, mogła się cieszyć .

Fajny mecz kiedyś panowie zagraliście

Na debiutanckim dla Ghany Weltmeisterchaft 2006 , impreza zaczęła się słabo, bo od porażki 0:2 z Włochami . W Polsce znamy scenariusz kluczowy - o wszystko - o honor znamy dobrze, ale w Afryce drugą część schematu postanowili nakręcić dwa razy. Tym sposobem, po niespodziewanym zwycięstwie nad Czechami , Ghańczycy grali o awans z Amerykanami. Wygrali i jako jedyny zespół z Afryki zagrali w drugiej rundzie MŚ 2006.

Z Czuba typuje mętnie

Widzę to tak, że Niemcy, jak to Niemcy, zajmą na spokoju pierwsze miejsce, Australia pójdzie z torbami, a o awans powalczą Serbowie z Ghaną. A że Ghana gra po europejsku, a jednocześnie jest z Afryki, daję jej minimalnie większe szanse od Serbii. Kto się podpisze?

Nikomu niepotrzebna ciekawostka

Ghana jest jednym z krajów, w którym pali się najmniej papierosów (palacze stanowią około 4,85% populacji). Słowem: Dziękujemy za palenie .

Bartosz Nosal

Zostań ekspertem Z Czuba.pl, relacjonuj z nami mundial

Uważasz, że robienie relacji Z Czuba jest fajne? Masz rację. Chcesz się przekonać o tym, że masz rację? Nic prostszego - zostań ekspertem Z Czuba.pl od wybranej drużyny mundialowej i relacjonuj z nami jej mecze. Od dziecka kręci Cię liga algierska? Nikt od Ciebie nie orientuje się lepiej w niuansach powołań do kadry Hondurasu? W pogoni za słońcem udałeś/-łaś się do Nowej Zelandii i okazało się tam tak fajnie, że mieszkasz tam od lat? Jeśli tak - podziel się swoją wiedzą . A do tego, wygrywaj nagrody.

Komu kibicujesz

Oprócz udziału w naszym konkursie możecie też wziąć udział w wyborze drużyny idealnej do tego, żeby jej zastępczo kibicować pod nieobecność reprezentacji Polski. Takiej drużyny szukamy w ramach akcji ''Komu kibicujesz'' . Tam też możecie wesprzeć ''swoją'' drużynę - może właśnie ona zwycięży w plebiscycie.