Erin Andrews już tańczy z gwiazdami

Rozpoczął się 10 sezon amerykańskiego Tańca z Gwiazdami, a w nim nasza absolutna faworytka, dziennikarka ESPN, Erin Andrews. Pierwszy tydzień zmagań potwierdza jedno - ona jest naprawdę gorąca.

Erin otrząsnęła się po nie tak dawnym skandalu obyczajowym , już nie myśli o prześladowcach, którzy rozbierają ją wzrokiem, a gdy jest okazja, nagrywają rozebraną. Dziś Andrews stoi półnaga frontem do kamery i chyba czuje się w tym dobrze.

Jej taneczny partner, Maksim Chmerkovskiy, musi być w tej chwili jedną z najbardziej znienawidzonych osób w Ameryce. Ale zamiast zazdrościć, może lepiej życzyć mu, by prowadził dziennikarkę przez turniej jak najdłużej. W pierwszym tygodniu nikogo nie eliminowano, ale przyznawano punkty. Erin tańczyła cha-cha-chę i uplasowała się w czołówce. Wyprzedziła ją tylko dziewczyna Lewisa Hamiltona, Nicole Scherzinger oraz Evan Lysacek - mistrz olimpijski z Vancouver w łyżwiarstwie figurowym. Wstydu nie ma.

Spiro