Sportowy weekend według Z Czuba

Zima wycofuje się powoli, ciągle jednak fundując nam od czasu do czasu możliwość ulepienia mikrobałwana pod koniec marca. Zimowy sezon sportowy kończy się już jednak w ten weekend nieodwołanie, oprócz tego dzieją się też inne ciekawe rzeczy, warto więc odkleić się od okien i wypatrywania wiosny i przykleić się w ten weekend, choćby na chwilę, do telewizorów.

Pożegnanie z zimą - MŚ w lotach narciarskich w Planicy - trzecia i czwarta seria konkursowa indywidualnie sobota 10.15, konkurs drużynowy niedziela 10.15, PŚ w biegach w Falun - bieg łączony na 10 kilometrów sobota 13.15, bieg na 10 kilometrów stylem dowolnym niedziela 13.15, wszystkie transmisje na TVP 1

Zima, zima i po zimie. Było Vancouver, było kilka miesięcy zmagań na śniegu, lodzie i zamarzniętym śniegu, teraz czas wyciągnąć z dna szuflad przeciwsłoneczne okulary i powiedzieć gromkie ''papa'' zimie. A żegnamy się występami polskiej Królowej Nart i polskiego... polskiego Adama Małysza. Najdalej latający dekarz świata zawalczy o tytuł najdalej latającego człowieka świata ogólnie, a ja mam nadzieję, że mu się to uda. Justyna Kowalczyk z kolei ma już zapewnione pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ i będzie walczyć o 40. i 41. podium w swojej karierze. A ściślej rzecz biorąc o najwyższy stopień podium. I też mam nadzieję, że jej się uda.

Mój typ: No przecież wiadomo... Małysz i Kowalczyk for life.

Mecz Gwiazd PLK - Północ vs Południe, sobota 19.15, TVP Sport

Ortodoksi twierdzą wprawdzie, że było tylko jedno Północ - Południe , a gwiazdy to tylko w obiektywie teleskopu, ale starcie najle... najmniej złych zawodników polskiej ligi to mus. Choćby dlatego, żeby potem ze spokojem ducha oddać się oglądaniu playoffs NBA.

Mój typ: Cóż. Typuję widowiskowy mecz. Na miarę naszych potrzeb, możliwości i taki, na jaki sobie zasłużyliśmy.

Puchar Sześciu Narodów, Francja - Anglia, sobota 19.45, transmisja niedziela 12.30, Canal + Sport

Francuzi mają jak na razie w PSzN komplet czterech zwycięstw. Anglicy mają komplet 50 % zwycięstw plus po jednej porażce i remisie. Mają też jednak ambicję i Jonny`ego Wilkinsona , który po tym jak każda część jego ciała została zastąpiona fragmentem z adamantium w tym roku zdobył w Pucharze Sześciu Narodów już 526 punktów. To sprawia, że wszyscy inni zawodnicy, biorący udział w tegorocznej edycji (poza Irlandczykiem Ronanem O`Garą - 522 ''oczka'') mogą mówić mu per ''wodzu''. To jednak ''Trójkolorowi'' grają najrówniej i to oni opuszczą Stade de France jako zwycięzcy. Po czym wsiądą do swoich Citroenów i pojadą razem na kawę, bagietkę, papierosa i wieczorną lekturę ''Le Monde''.

Mój typ: Słowo się już napisało, zatem Francja. Ale po zaciętym boju . Na przykład 17:12.

Manchester United - Liverpool, niedziela 14.30, Canal + Sport

Manchester walczy o mistrzostwo i zarazem wciąż o miejsce w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Liverpool walczy o połowę tego co Manchester czyli o miejsce w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Manchester walczy o zwycięstwo w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Liverpool walczy o połowę tego co Manchester czyli o zwycięstwo w Lidze Europejskiej. To zasadniczo obrazuje dyspozycję obu zespołów w tym sezonie, ciężko więc powiedzieć, żeby MU nie było faworytem. Jest jednak drobny problem - gdzie jak gdzie, ale na Old Trafford The Reds potrafią się zmobilizować skuteczniej niż WKU, może być więc różnie.

Mój typ: Mobilizacja mobilizacją, ale jednak 2:1 dla The Fergusons.

Łukasz Miszewski

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.