Wiersz dla Beckhama

Każdy honoruje Davida Beckhama tak jak może. My możemy niewiele, więc na Z Czuba pojawił się tekst między innymi o tym, dlaczego Becks się tatuuje. To co jednak dla nas jest sufitem dla innych jest podłogą. Co widać zwłaszcza po tym jak wierszem postanowiła upamiętniła dramat piłkarza Carol Ann Duffy - Szkotka, kobieta, a w wolnych chwilach, choć raczej przede wszystkim, oficjalna poetka brytyjskiego monarchy. Serio. I to do tego wierszem całkiem ładnym.

Pozwolę sobie ten krótki utwór przytoczyć w całości oraz w oryginale - jako że tylko w ten sposób powinno się chłonąć poezję. Oraz dlatego, że choć w redakcji Z Czuba chętnie znajdą się osobą z radością tłumaczące, dlaczego Inter pokonał Chelsea i przyczyny porażki Gołoty z Adamkiem, tłumaczenie poezji jest o wyrzut z autu Tomka Hajty od ich zainteresowań. A także z tego prozaicznego powodu, iż Stanisław Barańczak nie odpowiedział na nasz zawołanie ''Pracuj dla Z Czuba 3.0'' .

Enjoy, że tak sobie rzucę.

Achilles

Myth's river- where his mother dipped him, fished him, a slippery golden boyflowed on, his name on its lips. Without him, it was prophesised, they would not take Troy.

Women hid him, concealed him in girls' sarongs; days of sweetmeats, spices, silver songs... but when Odysseus came,

with an athlete's build, a sword and a shield, he followed him to the battlefield, the crowd's roar, and it was sport, not war,

his charmed foot on the ball...

but then his heel, his heel, his heel...

Ładne, nieprawdaż? Z innych rzeczy dla Z Czuba - ojciec pani Duffy był swego czasu menedżerem zespołu Stafford Rangers .

ŁM