Anna Barańska w Playboyu

Igrzyska olimpijskie się skończyły, czas wrócić do szarej rzeczywistości. Czy aby na pewno szarej? Nie, jest jedna osada skoro Anna Barańska zgodziła się pozować dla Playboya.
Anna Werblińska z Banku BPS Fakro Muszyna
Playboy

Z pewnością wiele osób ściskało kciuki, marzyło, a może nawet modliło się o rozbierają sesję Anny Barańskiej. Dziś ich błagania zostały wysłuchane, a ich przedmiot pożądania znaleźć można w najnowszym numerze ''Playboya''. A jeśli ktoś ma wątpliwości, że wydarzenie jest doniosłe, a chwila historyczna - Barańska jest pierwszą polską sportsmenką, która trafiła na okładkę magazynu:

Anna Barańska/Marzec 2010
Anna Barańska/Marzec 2010 Playboy

To wiadomość nie tylko dobra, ale też nieoczekiwana biorąc pod uwagę, że Barańska kilkakrotnie mówiła, że nigdy się na taką sesję nie zgodzi. Na szczęście kobieta zmienną jest. Co się zmieniło u Barańskiej?

Wydaje mi się, ze my sportsmenki nie dostajemy takich propozycji zbyt często. Czas to zmienić! Kiedyś nie odważyłabym się pozować. Wręcz przeciwnie, twierdziłam, że nigdy w takiej sesji nie wezmę udziału. Teraz zdecydowałam się na taką sesję, aby przeżyć jakąś nową przygodę, żeby zrobić w życiu coś szalonego.

Przygoda Anny Barańskiej wygląda tak:

Anna Barańska/Marzec 2010

Zgadzamy się z Barańską, że sportsmenki nie dostają takich propozycji wystarczajaco często, a jeszcze bardziej zgadzamy się, że czas to zmienić. Miejmy więc nadzieję, że Anna Barańska opowie koleżankom sportsmenkom o tym, jak fajnie jest pozować do rozbieranej sesji.

Więcej zdjęć Anny Barańskiej w ''Playboyu''.

PM