Dlaczego warto oglądać igrzyska w Vancouver

Ok, może na zimowych igrzyskach olimpijskich nie ma siatkówki plażowej, siatkówki w ogóle czy, hm, dodatnich temperatur. Może zawodniczki występują w kombinezonach i kaskach i nie zawsze na pierwszy rzut oka da się odróżnić supergigant od warty pilnującej generatora pola siłowego na Endorze. Wszystko to nie zmienia faktu, że także zimowe igrzyska mogą być sexy. Mamy na to dziesięć dowodów i nie zawahamy się ich użyć.

Chimene ''Chemmy'' Alcott (Wielka Brytania), narciarstwo alpejskie

Jest żywym dowodem na to, że narciarstwo w Wielkiej Brytanii nie musi mieć twarzy Eddie'ego Orła Edwardsa . Na ostatnich mistrzostwach Wielkiej Brytanii (rozgrywanych zresztą we Francji) zgarnęła komplet medali wygrywając zjazd, supergigant, slalom gigant, slalom oraz kombinację. Z drugiej strony - w całej karierze tylko pięciokrotnie była w pierwszej dziesiątce zawodów Pucharu Świata i zajmuje obecnie 26. miejsce w klasyfikacji generalnej.

(kliknij na zdjęcie, żeby zobaczyć w powiększeniu)

Tanith Belbin (USA), łyżwiarstwo figurowe

Urodzona w Ontario Kanadyjka z obywatelstwem USA i startująca w barwach swojej nowej ojczyzny, co z pewnością nie przysporzyło jej przyjaciół w tej pierwszej ojczyźnie. Zwłaszcza wśród ludzi, którzy uwielbiają srebrne medale olimpijskie w kategorii par tanecznych. Czyli dokładnie takie, jaki Tanith zdobyła dla USA (a nie Kanady) podczas igrzysk w Turynie. I wśród ludzi uwielbiających hurtowo zdobywane medale mistrzostw świata, których Tabith ma na koncie aż cztery.

Gretchen Bleiler (USA), snowboard

Wicemistrzyni olimpijska z Turyunu w halfpipe'ie oraz czterokrotna złota medalistka X Games w konkurencji superpipe, którą wygrała także w tym roku. Kiedy nie skacze w wielkiej śniegowej tubie - uprawia surfing, kolarstwo górskie, projektuje odzież oraz ratuje środowisko naturalne.

Torah Bright (Australia), snowboard

Śnieg jest pewnie jednym z ostatnich skojarzeń, jakie ma przeciętny Polak ze słowem Australia. Tymczasem wcale nie musi to być nic zaskakującego, szczególnie dla kogoś, kto - tak jak Torah - urodził się u podnóża Gór Śnieżnych, najwyższego masywu górskiego Australii. Bright podczas igrzysk w Turynie zajęła w halfpipe'ie piąte miejsce, a podczas Zimowych X Games w Aspen była czterokrotnie na podium - dwa razy na pierwszym miejscu i dwa razy na drugim.

Kiira Korpi (Finlandia), łyżwiarstwo figurowe

Zajęła trzecie miejsce na mistrzostwach Europy, w dodatku w Warszawie. Na igrzyskach w Turynie była wprawdzie dopiero 15., ale to wcale nie znaczy, że nie wie, jak wygląda medal olimpijski. Bo wie - jej ojciec był trenerem kobiecej hokejowej reprezentacji Finlandii, z którą podczas igrzysk w Nagano zdobył brąz.

Tina Maze (Słowenia), narciarstwo alpejskie

Specjalistka od slalomu giganta i wicemistrzyni świata z Val d'Isere z zeszłego roku. W tym sezonie dwukrotnie stawała na podium pucharu świata - po raz ostatni kilka 17 stycznia w Mariborze, gdzie obiegła ziemię dookoła i zaatakowała rywalki z drugiej strony. Innymi słowy - nieoczekiwanie zajęła drugie miejsce w zjeździe. Jedna z najbardziej doświadczonych alpejek w zajmowaniu dwunastych miejsc na igrzyskach w slalomie gigancie. W Vancouver będzie broniła dwunastego miejsca zajmowanego w Turynie i cztery lata wcześniej w Salt Lake City.

Maria Riesch (Niemcy), narciarstwo alpejskie

Mistrzyni świata w slalomie z zeszłego roku i mistrzyni świata w narciarskiej wszechstronności. Trzykrotnie zdobywała małą kryształową kulę i za każdym razem w innej konkurencji - dwa lata temu w supergigancie i kombinacji, rok temu w slalomie.

Shelley Rudman (Wielka Brytania), skeleton

Skeletonem zainteresowała się oglądając Alex Coomber, która podczas igrzysk w Salt Lake City zdobyła w tej dyscyplinie brązowy medal. Już cztery lata później sama była na igrzyskach - częściowo dzięki mieszkańcom swojego miasta, którzy pomogli jej zebrać 4 tysiące funtów na profesjonalne sanki. Zbiórka się opłaciła - albo Shelley okazała się niezwykle utalentowana albo skeleton to łatwy sport, bo podczas igrzysk w Turynie zdobyła srebro.

Lindsay Vonn (USA), narciarstwo alpejskie

Jest dwukrotną mistrzynią i dwukrotną wicemistrzynią świata. I jeżeli nie zdobędzie w Vancouver żadnego złota - będzie można podejrzewać ingerencję sił nieczystych. Vonn wygrywała Puchar Świata rok temu, dwa lata temu, a teraz jest na najlepszej drodze do wygrania go po raz trzeci z rzędu. Będzie to też okazja do rewanżu na rzeczywistości po pechowym występie w Turynie, gdzie trenując do zjazdu miała wypadek. Po nocy spędzonej w szpitalu wystartowała, ale zajęła dopiero 8. miejsce. A jeśli ktoś się zastanawia w jakiej jest formie - cóż, trzy tygodnie temu ustrzeliła trzeciego w historii alpejskiego Pucharu Świata hat tricka - trzy zwycięstwa w dwóch różnych konkurencjach (dwa zjazdy i supergigant) w ciągu trzech dni.

Kimiko Zakreski (Kanada), snowboard

Jak imię i nazwisko wyraźnie wskazują, Kimiko jest urodzoną w prowincji Alberta Kanadyjką. Wielkich sukcesów bym się jednak po debiutującej na igrzyskach zawodniczce nie spodziewał. Wprawdzie dwukrotnie była na podium w zawodach Pucharu Świata (w równoległym slalomie gigancie), ale najwyraźniej osiąga to wyłącznie w połowie grudnia - 14 w 2008 roku i 15 w 2009.

Piotr Mikołajczyk