Z rakietą wśród zwierząt - podsumowanie ćwierćfinałów AO

Jesteśmy w połowie drugiego tygodnia Australian Open - na placu boju pozostały już tylko najtwardsze sztuki. Australijskich zwierząt pozostało jednak sporo - kolejne gatunki pomogą nam opowiedzieć o wydarzeniach na kortach w Melbourne.

Dromornis - Venus Williams

Olbrzymie trzymetrowe ptaszysko prehistoryczne, prawdopodobnie mięsożerne. Dromornis wprawdzie nie latał, ale na ziemi musiał czynić wielkie spustoszenie. Podobnie Venus Williams, wielka Venus, postrach większości tenisistek w ćwierćfinale grała bez polotu, a brak skrzydeł w jej przypadku oznaczał pożegnanie z turniejem.

Australovenator - Rafael Nadal

Niesamowicie atletyczny, silny - wojownik wśród dinozaurów. Na placu boju już go nie ma, z przyczyn od niego niezależnych. Rafael Nadal, zwycięzca poprzedniej edycji Australian Open też pewnie by dłużej powalczył, gdyby nie kontuzja. W turnieju został Andy Murray. Ktoś musi wygrać, żeby dinozaurem zostać mógł ktoś.

Kret workowaty - Na Li

Ten mały torbacz nie rzuca się w oczy, dosłownie. Naukowcy spotykają go sporadycznie, dlatego jego tryb życia wciąż jest dużą tajemnicą. O Chinkach, które stają się powoli największą rewelacją turnieju (oprócz Na Li, w półfinale jest także Jie Zheng) także wiadomo nieco mniej, niż o pozostałych zawodniczkach w stawce. Nie rzucały się nigdy w oczy, a są w stawce od wielu lat. Dla 27-letniej Na Li półfinał AO jest największym osiągnięciem w karierze. Laicy będą mieli okazję wreszcie lepiej się jej przyjrzeć.

Kangur olbrzymi - Roger Federer

Ciężko powiedzieć, kto jest królem Australii. Najpopularniejszy gatunek kangura, czy najlepszy tenisista świata. Roger Federer awansował do półfinału Australian Open 7 raz z rzędu. Ciężko już sobie wyobrazić, że nie ma go w tej stawce. Ale cóż, Australia bez kangura też jest nie do pomyślenia.

Spiro