Transfer Bez Klasy: Hernan Rengifo do Omonii Nikozja
Cała sytuacja z Rengifo ma w sobie wdzięk enerdowskiej pływaczki. Nie jestem w stanie napisać nic więcej ponad to, co już zostało napisane . Ograniczę się więc do uwagi, że przykład Peruwiańczyka jest niestety coraz bardziej symptomatyczny (co nie znaczy, że nowy - podobnie było np. z odchodzeniem Rasiaka z Groclinu). Zawodnik, który nie chce przedłużyć kontraktu z danym klubem jest - dość oględnie mówiąc - traktowany jako gorszy rodzaj homo sapiens . W najlepszym wypadku odsyłany zostaje do zespołu młodzieżowego, w najgorszym - jak pokazuje przykład włoski - zabrania mu się nawet trenować. Prawem piłkarza jest oczywiście nie podpisywać nowego kontraktu, w perspektywie bycia wolnym zawodnikiem. Prawem władz klubu jest być w związku z tym na niego złym. Ale pozostaje jeszcze kwestia klasy. Renifer zrobił dla Kolejorza wiele dobrego i traktowanie go jak głupkowatego podlotka zwyczajnie nie wypada.
Transfer Reprezentanta (!): Bojan Isailovic do Zagłębia Lubin
Członek silnej europejskiej reprezentacji na boiskach ekstraklasy, to wydarzenie równie duże co wyngiel we wiosce . Warto więc przyjrzeć się więc co nowy nabytek Zagłębia sobą reprezentuje. Oto szybka cenzurka (oceny w skali 1-6):
Nie bycie emerytem - 4. Bojan będzie miał wkrótce trzydziestkę na karku, ale dla bramkarza to jeszcze nie dramat. W jego wieku Shilton dopiero się rozpędzał.
Klubowość - 4. Nowy golkiper Miedziowych grał ostatnio w FK Cukaricki, z krótką przerwą na pobyt w tureckim Genclerbirligi . Kluby więc może nie rzucają na kolana, ale warto odnotować, że w każdym z nich grał, a nie układał na ławce pasjansa z masażystą.
Reprezentacyjność - 3. Trudno nazwać Isailovica pełnoetatowym reprezentantem. W serbskiej bramce stoi bowiem zwykle Vladimir Stojkovic (od kilku dni w Wigan Athletic)) a jego pierwszym zmiennikiem jest Vladimir Disljenkovic (Metalurg Donieck). Isailovic to na razie bramkarz nr 3, co jednak oznacza, że ma spore szanse, żeby się zabrać do RPA. Dotyczas reprezentacyjną bluzę przywdziewał trzykrotnie - w towarzyskich meczach z... Polską (2008) oraz Szwecją i Irlandią Północną (2009).
Walory bramkarskie - 4. Trudno ocenić kogoś na podstawie dostępnych w sieci materiałów . Gdyby się jednak pokusić o wskazanie kilku cech, to na pewno odwaga w grze na przedpolu, refleks na linii oraz dobre wprowadzanie piłki do gry. Cech złych na razie nie zauważono, co specjalnie nie dziwi biorąc pod uwagę, że materiały te pewnie montował sam zainteresowany.
Ocena końcowa - 5. Nie jest zającem z kapelusza, grywa w reprezentacji, zaostrzy rywalizację o miejsce w lubińskiej bramce - same plusy. A z czasem zobaczymy czy okaże się transferem-Dinisem czy transferem-Traore.
Transfer "Tak... Tak... Na Twoim miejscu też bym wybrał polską ligę": Siergiej Kriwiec do Lecha Poznań
Po totalnych niewypałach jakimi były ostatnie transferowe nabytki Kolejorza (Golik, Handzic, Chrapek, Kasprzik) wszyscy spoglądają w stronę Poznania w poszukiwaniu taniej rozrywki - "patrz, o, takiego kupili, ciekawe na co choruje". Kriwiec sprawia jednak wrażenie człowieka, który naprawdę wie o co w piłce chodzi - w swojej karierze strzelał już bramki w LM i LE , strzelał Juventusowi , strzelał Anderlechtowi i wszystko to jest na taśmach (widział ktoś jakąś taśmę z Handzicem?). Dodatkową rękojmią są jego występy w reprezentacji Białorusi. Wychodzi na to, że na Bułgarską trafił pierwszorzędny grajek. Ktoś powie: "lepiej późno niż wcale". Ja na to: "lepiej późno niż wcale - powiedziała babcia spóźniając się na pociąg". Transfer blondwłosego pomocnika na pewno może cieszyć fanów Kolejorza. Ale nie sposób mi opędzić się od myśli, że najbardziej przydatny byłby on przed meczami z Brugią i przed wyrobieniem sobie 8-punktowej straty do Wisły. A nie, przecież wtedy Lech był zajęty ściąganiem Zapotoki.
Transfer Talenciaka: Mariusz Zganiacz do Piasta Gliwice
Wojciech Kowalczyk już dobrych kilka lat temu z uśmiechem wieszczył Zganiaczowi wielką karierę. Tezę tę opierał na fakcie, że ten będąc jeszcze młodzieniaszkiem, wracał już z urlopu z pięciokilogramową nadwagą ("Kowal - prawdziwa historia" , s. 259). Lata lecą a Zganiacz jak stał w miejscu tak stoi. Po kilkudziesięciu minutach rozegranych w barwach Wojskowych w sezonie 2002/2003 potem już było tylko tylko średnio. Świt, Odra, Korona, teraz Piast - zawodnikowi, który pół życia grał w młodzieżowych reprezentacjach Polski chyba chodziły po głowie nieco lepsze kluby. Podobnie jak w przypadku Madeja - nie można w nieskończoność nazywać kogoś talentem. Bo z czasem staje się on zwykłym przeciętniakiem.
Transfer Wyczekany: Maciej Tataj do Korony Kielce
"Trenerze... Mogę już zagrać w ekstraklasie? Ja już dużo umiem". "Nie Maciej, jeszcze musisz pograć trochę w III lidze, otrzaskać się, nabrać doświadczenia." (...) "Trenerze... Mogę już zagrać w ekstraklasie? Ja już się otrzaskałem. Grałem w Okęciu, w Grójcu, w Nadarzynie. Już dużo umiem!" "Nie Maciej, teraz pora żebyś trochę pokopał na zapleczu ekstraklasy. Najlepiej w jakimś zespole, który właśnie z niej spadł. O, na przykład w Polonii Warszawa!" (...) "Trenerze... Mogę już zagrać w ekstraklasie? Nudzi mi się na Konwiktorskiej..." "Jak ci się nudzi, to jedź grać do Finlandii!" (...) "Trenerze... Byłem już w Finlandii. Mogę już do ekstraklasy?" "Aleś ty rozkapryszony! Nie chcę słyszeć o żadnej ekstraklasie - jedziesz do Ząbek" (...)
Tym właśnie sposobem Maciej Tataj, najlepszy strzelec I ligi w obecnym sezonie, trafił do ekstraklasy na kilka dni przed swoimi trzydziestymi urodzinami. Czy zbawi kulejącą w ataku Koronę? Przerabialiśmy już zawodników, którzy w I lidze kolekcjonowali trafienia jak filatelista znaczki (Żaba, Gortowski, Narwojsz, Małocha) a w ekstraklasie doznawali amnezji. Tataj może do nich dołączy a może nie. Pewne jest, że łatwiej by mu było zaistnieć, gdyby na salony trafił kilka lat wcześniej.
(bramka Tataja w 3:00 filmiku)
Transfer w Zawiasach: Rafał Grzyb do Jagiellonii Białystok
Po pierwsze, transfer ten jest ciekawy, bo modelowo pokazuje on coraz bardziej popularną sytuację - podpisujemy umowę dziś, mamy cię u nas za pół roku, a jutro się targujemy, żebyś dołączył do zespołu pojutrze (vide Trałka, Ostrowski i dziesiątki innych zawodników). Po drugie, interesujący w tym transferze jest sam jego kierunek. Grzyb przenosi się z drużyny lepiej sytuowanej (Polonia Bytom - 7. miejsce w tabeli) do drużyny gorzej sytuowanej (Jagiellonia - 10. miejsce w tabeli). Dziwi to o tyle, że Grzyb w zasadzie nie odnotowuje strat a poza tym umie precyzyjnie kropnąć zza pola karnego. Asekuranctwo czy lęk przed pójściem do lepszego klubu? Po trzecie, szkoda tylko, że naprawdę dobry piłkarz Rafał Grzyb zdążył już zaistnieć w mediach jako Rafał G., w związku ze swoją domniemaną działalnością parasportową podczas pobytu w Wiernej Małogoszcz.
Transfer Z Oddechem: Paweł Magdoń odchodzi z GKS Bełchatów
Dla jednych najbardziej przepłacany zawodnik ligi. Dla innych - najbardziej drewniany zawodnik ligi. Wreszcie dla jeszcze innych - piłkarz niesłusznie nazywany przez pozostałych najbardziej przepłacanym i najbardziej drewnianym graczem ligi. Kontrargument: wszak ma on genialny dorobek reprezentacyjny - 1 mecz i 1 gol po starciu ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Magdoń przez trzy lata pobytu w Bełchatowie wystąpił raptem w 26 meczach, ale za to błyszczał na boiskach Młodej Ekstraklasy i Polskiej Pasztetowej Pucharu Ekstraklasy. Teraz fajrant się kończy, trzeba się brać do roboty.
Transfer z Zostawianiem Kumpla: Edson odchodzi z Korony Kielce
Menu -> Książka adresowa -> "Vuko" -> Pisz sms: "Hej Vuko! Strasznie Cię przepraszam. Najpierw namówiłem Cię na grę w Kielcach a teraz mnie stąd wywalają. Gdybym wiedział, że tak to się skończy, to nigdy bym Cię tu nie zapraszał. Ale na pewno sobie jakoś poradzisz. Może ten nowy Tataj coś strzeli. Papoocie. EdSoN:):%%#((*:)))".
Transfer Harmonijny: Krzysztof Kaliciak do Cracovii
Miło patrzeć jak harmonijnie rozwija się ten chłopak. Jeszcze niedawno terminujący w rezerwach Zagłębia Lubin, potem niepewny w GKS Katowice a w obecnym sezonie stanowiący już absolutne koło napędowe klubu z ulicy Bukowej (9 goli w 19 meczach). Kaliciak potrafi zarówno panować nad piłką w pełnym biegu jak i znaleźć się w polu karnym dokładnie tam, gdzie za chwilę spadnie futbolówka. Mam nadzieję, że nie podzieli losu innych młodych napastników, którzy w Cracovii jakoś nie mogli/ nie mogą się odnaleźć (Misan, Witkowski, Dudzic, Krzywicki, Kaszuba, Tatara).
Transfer Marokański: El Mehdi Sidqy do Jagiellonii Białystok
Marokańczyk w ekstraklasie. Obrońca, podobno były reprezentant młodzieżówki. Tego jeszcze nie było. Mieszkańcy Białegostoku liczą, że jego przybycie spowoduje, że zima w tym roku nie będzie taka surowa. I że porobią sobie z nim fotki, które potem umieszczą na Naszej-Klasie z podpisem "El Mehdi Sidqy i ja". A w oczekiwaniu na komentarz pod zdjęciem ("hehe, niezłe zdjątko" albo "ślicznie razem wyglądacie") mogą się też zastanowić czy Marokańczyk będzie lepszym transferem niż Neil Hlavaty.
Przemysław Nosal
Transfer Bez Klasy: Hernan Rengifo do Omonii Nikozja
Cała z sytuacja Rengifo ma w sobie dźwięk enerdowskiej pływaczki. Nie jestem w stanie napisać nic więcej ponad to, co już zostało napisane . Ograniczę się więc do uwagi, że przykład Peruwiańczyka jest niestety coraz bardziej symptomatyczny (co nie znaczy, że nowy - podobnie było np. z odchodzeniem Rasiaka z Groclinu). Zawodnik, który nie chce przedłużyć kontraktu z danym klubem jest - dość oględnie mówiąc - traktowany jako gorszy sort homo sapiens . W najlepszym wypadku odsyłany zostaje do zespołu młodzieżowego, w najgorszym - jak pokazuje przykład włoski - zabrania mu się nawet trenować. Prawem piłkarza jest oczywiście nie podpisywać nowego kontraktu, w perspektywie bycia wolnym zawodnikiem. Prawem władz klubu jest być w związku z tym na niego złym. Ale pozostaje jeszcze kwestia klasy. Renifer zrobił dla Kolejorza wiele dobrego i traktowanie go jak głupkowatego podlotka zwyczajnie nie wypada.
Transfer Reprezentanta (!): Boris Isailovic do Zagłębia Lubin
Członek silnej europejskiej reprezentacji na boiskach ekstraklasy, to wydarzenie równie duże co wyngiel we wiosce . Warto więc przyjrzeć się więc co nowy nabytek Zagłębia sobą reprezentuje. Oto szybka cenzurka (oceny w skali 1-6):
Nie bycie emerytem - 4 Bojan będzie miał wkrótce trzydziestkę na karku, ale dla bramkarza to jeszcze nie dramat. W jego wieku Shilton dopiero się rozpędzał. Klubowość - 4 Nowy golkiper Miedziowych grał ostatnio w FK Cukaricki, z krótką przerwą na pobyt w tureckim Genclerbirligi . Kluby więc może nie rzucają na kolana, ale warto odnotować, że w każdym z nich grał, a nie układał na ławce pasjansa z masażystą.
Reprezentacyjność - 3 Trudno nazwać Isailovica pełnoetatowym reprezentantem. W serbskiej bramce stoi bowiem zwykle Vladimir Stojkovic (od kilku dni w Wigan Athletic)) a jego pierwszym zmiennikiem jest Vladimir Disljenkovic (Metalurg Donieck). Isailovic to na razie bramkarz nr 3, co jednak oznacza, że ma spore szanse, żeby się zabrać do RPA. Dotyczas reprezentacyjną bluzę przywdziewał trzykrotnie - w towarzyskich meczach z... Polską (2008) oraz Szwecją i Irlandią Północną (2009).
Walory bramkarskie - 4 Trudno ocenić kogoś na podstawie dostępnych w sieci materiałów . Gdyby się jednak pokusić o wskazanie kilku cech, to na pewno odwaga w grze na przedpolu, refleks na linii oraz dobre wprowadzanie piłki do gry. Cech złych na razie nie zauważono, co specjalnie nie dziwi biorąc pod uwagę, że materiały te pewnie montował sam zainteresowany.
Ocena końcowa - 5 Nie jest zającem z kapelusza, grywa w reprezentacji, zaostrzy rywalizację o miejsce w lubińskiej bramce - same plusy. A z czasem zobaczymy czy okaże się transferem-Dinisem czy transferem-Traore.
Transfer "Tak... Tak... Na Twoim miejscu też bym wybrał polską ligę": Siergiej Kriwiec do Lecha Poznań
Po totalnych niewypałach jakimi były ostatnie transferowe nabytki Kolejorza (Golik, Handzic, Chrapek, Kasprzik) wszyscy spoglądają w stronę Poznania w poszukiwaniu taniej rozrywki - "patrz, o, takiego kupili, ciekawe na co choruje". Kriwiec sprawia jednak wrażenie człowieka, który naprawdę wie o co w piłce chodzi - w swojej karierze strzelał już bramki w LM i LE , strzelał Juventusowi , strzelał Anderlechtowi i wszystko to jest na taśmach (widział ktoś jakąś taśmę z Handzicem?). Dodatkową rękojmią są jego występy w reprezentacji Białorusi. Wychodzi na to, że na Bułgarską trafił pierwszorzędny grajek. Ktoś powie: "lepiej późno niż wcale". Ja na to: "lepiej późno niż wcale - powiedziała babcia spóźniając się na pociąg". Transfer blondwłosego pomocnika na pewno może cieszyć fanów Kolejorza. Ale nie sposób mi opędzić się od myśli, że najbardziej przydatny byłby on przed meczami z Brugią i przed wyrobieniem sobie 8-punktowej straty do Wisły. A nie, przecież wtedy Lech był zajęty ściąganiem Zapotoki.