Messi najlepszym piłkarzem świata. Znowu

Kapitanowie i trenerzy zespołów narodowych dokonali wyboru najlepszego piłkarza świata. Mieli głosować zgodnie z własnym sumieniem i wiedzą, że pan Messi jest debeściak i jego mafia też. Zaskakująco piłkarzem roku został zatem... Leo Messi. Mało kto wgłębiał się jednak w to, kogo wskazywali poszczególni głosujący. My z kolei tak i znaleźliśmy tam kilka ciekawych rzeczy, którymi nie omieszkamy się podzielić.

1. Całe to głosowanie przypomina trochę konkurs Eurowizji. Grający w Liverpoolu Yossi Benayoun uważa oczywiście, że na świecie nie masz lepszego nad Stevena Gerrarrdowskiego, John Terry z Chelsea sądzi z kolei, iż poza konkurencją są dwaj najlepsi na naszym globie Didier Drogba i Michael Ballack. Ballack zaś, fakt, że za Messim, ale stawia na Drogbę i Lamparda. Iker Casillas głosuje na Portugalię, Francję i Morze Śródziemne Cristiano Ronaldo i Kakę.

2. Piłka nożna to gra pełna miłości, Vinnie Jones nigdy nie istniał, a piłkarze nie są mściwi i małostkowi, do tego po meczach wręczają sobie ręcznie tkane gobeliny ze scenami ze ''Star Treka''. Terry na miejscu trzecim umieścił zatem Iniestę, co mogłoby świadczyć o tym, że wybaczył mu już to

Casillas na tymże samym trzecim miejscu (tyle, że na swojej karteczce) postawił na Messiego, zapominając mu, pośród wielu innych rzeczy, między innymi to

3. Najpopularniejszym piłkarzem Tajwanu jest Diego (szkoda, że nie da się powiedzieć tego samego o Turynie ). Kapitan tamtejszej kadry Chiang Ming-Han typował go na pierwszym miejscu, trener Chang Wu-Yeh na drugim, tylko za Ikerem Casillasem. U nikogo innego Diego się nie pojawił. Nie wiemy co to oznacza, ale na miejscu brazylijskiego piłkarza już balibyśmy, że, jak to zwykle w przypadku Tajwanu, chodzi o kolejną secesję i stworzenia z wyspy Wolin Następnej Ale Teraz Już Serio Prawdziwej Republiki Chińskiej .

4. Najmniej głosów dostał Luis Fabiano. Jedynym, który sobie o nim przypomniał był trener Botswany Stanley Tshosane, który w swojej ''trójce'' umieścił Brazylijczyka za Kaką i Fernando Torresem. Czy to oznacza, że już oficjalnie możemy nazywać napastnika Sevilli Najgorszym z Najlepszych Piłkarzy Świata?

5. Kapitan Białorusinów Aleksandar Hleb na pierwszym miejscu widział piłkarza o nazwisku ''głos nieważny''. Nie mamy pojęcia, kim może być ta postać, ale jako, że nie można było głosować na piłkarzy ze swojego kraju, mamy wrażenie, iż Hleb wie

miszeffsky

Copyright © Agora SA