Chiński atak na Mecz Gwiazd

Teoretycznie Mecze Gwiazd NBA mają polegać na starciu najlepszych zawodników z obu Konferencji. Praktycznie - tych, na których zagłosują kibice. Jeszcze bardziej praktycznie - tych na których zagłosują Chińczycy.

Chińczyków jest wielu, chciałoby się powiedzieć, cytując klasyka, ''Miliard!'', ale to akurat prawda. Wielu z nich, jak nie wszyscy, kocha Yao Minga. A jako, że Wieża z Szanghaju nie zagra do końca sezonu, kibice z Państwa Środka musieli głosować w związku z All-Star Game na innych graczy. Oczywiście z jedynego klubu, jaki znają czyli Houston Rockets. W związku z czym po pierwszych wynikach głosowania, mamy jak na razie kilka kwiatków. Kwiatków lotosu.

Drugie miejsce na Zachodzie wśród obrońców zajmuje Tracy McGrady (281 545 głosów). Kobego raczej nie przebija (692 518), ale o blisko 10 000 głosów wyprzedza Steve`a Nasha (272 135) oraz takich graczy jak Jason Kidd czy Chris Paul. Tak, to ten sam McGrady, który w tym sezonie nie wbiegł jeszcze na parkiet. Za tą piątką i Jasonem Terrym z Dallas jest inny guard ''Rakiet'' Aaron Brooks (131 167). To młody i zdolny zawodnik, ale nie tak młody i nie tak zdolny, żeby znacząco wyprzedzać Chaunceya Billupsa kierującego znakomitym Denver, Brandona Roya czy Derona Williamsa. A już na pewno nie ich wszystkich.

Wśród skrzydłowych pojawiają się Trevor Ariza (168 167) i Luis Scola (134 321). O ile tego drugiego ciężko się dłużej czepiać (choć można by), o tyle ten pierwszy, według głosowania najlepszy na Zachodzie forward za Anthonym, Duncanem, Gasolem, Durantem i Nowitzkim, ma drugą najgorszą skuteczność rzutów z gry w całej lidze. Ustępuje w tej jakże chlubnej kategorii tylko Raferowi Alstonowi z New Jersey, który prędzej trafi na odwyk od nieprzygotowanych rzutów niż do kosza. Cała czwórka z Houston zebrała łącznie lepszy wynik niż obrońcy numer 2, 3 i 4 na Zachodzie czyli Carter, Arenas i Allen. Zaznaczmy przy tym jeszcze, że Houston nie jest tegosezonowym objawieniem ligi - zajmuje siódme miejsce na Zachodzie z 12 zwycięstwami w 21 spotkaniach.

I pomyśleć, że my mieliśmy wyrzuty sumienia, namawiając Was do głosowania na Gortata .