Sześć rzeczy, które powinniście wiedzieć o sporcie, w którym zdobyliśmy mistrzostwo świata

A więc doczekaliśmy tej chwili - Polacy mistrzami świata w tenisie! Znaczy w tenisach. Różnych. Czyli w racketlonie. Nic Wam nie mówi ta nazwa? To zaraz zacznie mówić.

Polacy w składzie Krzysztof Samonek, Rafał Rykowski, Norbert Stolicki, Marek Wojnarski, Robert Wyszyński i Marta Jeż zostali racketlonowymi mistrzami świata. Jeśli uważacie, że racketlon to coś, czym można się zarazić, ewentualnie, że nigdy nie widzieliście takiego zwierza, to jesteście w grubym błędzie . Ta brzmiąca zupełnie nie swojsko dyscyplina to bowiem nic innego jak rakietkowy czterobój, na który składają się tenis stołowy, tenis ziemny, squash i badminton. A co jeszcze o racketlonie wiedzieć należy?

- Wymyślili go Finowie w latach 80. Finowie wynaleźli także Janne Ahonena, depresję, zespół Nightwish , telefony komórkowe i jeziora. To bardzo utalentowany naród.

- O ile jednak Finowie są jak Anglicy, którzy dali światu Spice Girls współczesny futbol, w którym królują i tak Brazylijczycy, tak Brazylią racketlonu jest Szwecja. W pierwszej trzydziestce najlepszych zawodników wszech czasów jest 14 Szwedów, z czego pięciu w pierwszej dziesiątce. Szwecja nie wymyśliła Nightwisha.

- Uznaje się racketlon za najszybciej bądź jeden z najszybciej rozwijających się sportów świata - w ciągu ostatnich trzech lat liczba osób go uprawiających wzrosła o 300%. Obecnie zarejestrowanych jest w ponad 50 krajach 2000 zawodników. Można by z nich zrobić 400 Nightwishów.

- Racketlon często bywa mylony z innymi kombinacjami sportów wymagających użycia rakiety , są one jednak dyscyplinami ''wielorakietkowymi'' a nie racketlonem, jeśli nie spełniają tych trzech warunków (za Wikipedią):

1. Mecz musi się składać z gier (setów) w tenisie stołowym, badmintonie, squashu i tenisie ziemnym. Nie w żadnych innych dyscyplinach. Czyli zapewne literaki przy użyciu rakietki odpadają.

2. Mecz musi odbywać się pomiędzy tymi samymi zawodnikami (lub parami w grach podwójnych) grającymi przeciwko sobie we wszystkich wymienionych czterech dyscyplinach - przy czym zarówno liczba setów jak i liczba możliwych do zdobycia w nich punktów są w każdej grze identyczne.

3. Każda rozegrana piłka/lotka liczy się jako punkt (oczywiście jeśli nie ma nakazanego powtórzenia). Zawodnik, który wygra więcej punktów we wszystkich dyscyplinach jest zwycięzcą meczu racketlona.

Rozumiecie?

- W rankingach Światowej Federacji Racketlona Polska jest sklasyfikowana dopiero na 13. miejscu za Niemcami, Szwecją, Kanadą, Anglią, Austrią, Belgią, Szwajcarią, Holandią, Finlandią, Węgrami, Czechami i Szkocją, a przed między innymi Francją, Włochami, USA i Irlandią. Najwyżej sklasyfikowanym biało-czerwonym (na 23. pozycji) jest Krzysztof Samonek, z naszych zawodniczek najwyżej w rankingach znajduje się Magda Kamińska (32.).

- W Polsce rządzi PFR czyli Polska Federacja Racketlona. Na jej stronie znajdziecie wszystkie pozostałe interesujące Was informacje. Jakby co, witryny koniecpfr.pl nie znaleźliśmy.

miszeffsky