Piłkarze Tottenhamu najgorszymi pasażerami samolotów

The Times opublikował zwierzenia pracowników linii lotniczych na temat gwiazd podróżujących samolotami. Wiadomo bowiem, że celebryci nie zawsze potrafią dostosować się do powszechnie obowiązujących zasad-obostrzeń, a tych w trakcie lotu jest dość dużo. Stewardessy przy okazji opowiedziały o swoich relacjach z piłkarzami Premier League.

Pijane piosenkarki pop zawierające intymne znajomości podczas lotu, nadzy mężczyźni w toaletach...  Historie o gwiazdach podróżujących samolotami nie szokują, raczej żenują. Jacy w tym zestawieniu są piłkarze? Otóż bywa różnie. Skrajne dwa bieguny zajmują zawodnicy Tottenhamu i Manchesteru United.

Bez dwóch zdań, najgorsi są Spurs. Jechali do Pragi kilka lat temu i byli wówczas bardzo nieuprzejmi. Żaden nie podziękował za cokolwiek. Zwłaszcza jeden, napastnik - usiadł ze słuchawkami na uszach i ignorował prośbę, by je zdjął.(...) Dla kontrastu, Manchester United był bardzo uprzejmy. Sir Alex Ferguson na każde pytanie odpowiadał "tak, poproszę - nie, dziękuję" i pozostali członkowie drużyny robili zupełnie to samo. Wszyscy byli połączeni grając w Fifę na swoich GameBoy-ach czy PlayStation, cokolwiek mieli. Byli jak gromadka małych uczniów na wycieczce. Jedynym, który nie grał, był Ronaldo, który wodził za mną oczami, gdziekolwiek byłam a jego wzrok mówił "spójrz, co ja się mam z tymi wszystkimi dziećmi". 

Teraz w Manchesterze zostały same dzieci - ich samolotowe przygody muszą być najnudniejszymi historiami świata. Bo pijanego, podrywającego obce kobiety Michaela Owena jakoś nie potrafimy sobie wyobrazić.