Jak oni (nie) strzelają: Hernan Rengifo

Peruwiański napastnik Lecha Poznań w ciągu swoich dwóch pierwszych sezonów na Bułgarskiej osiągnął prawie wszystko, jeśli chodzi o strzelanie bramek. Trafiał w lidze, trafiał w Pucharze Polski, trafiał w Pucharze Ekstraklasy, trafiał w Pucharze UEFA, trafiał w Multilotku. Łącznie w 71 spotkaniach 32 razy sprawiał, że golkiperom rywali było smutno. Jak mówi starodawne serbskie przysłowie ''Wyżej niż na szczyt nie wejdziesz'', więc Rengifo postanowił zacząć się teraz doskonalić z kolei w znakomicie opanowanej przez polskich napastników trudnej sztuce niestrzelania bramek. Ale tylko tych w barwach seniorskiej drużyny Lecha.

W 14 meczach tego sezonu w rozgrywkach wszelkiej maści Peruwiańczykowi udało się pokonać tylko bramkarzy Piasta Gliwice, Polonii Warszawa i GKS-u Bełchatów. Ostatni raz trafił do siatki jeszcze w sierpniu. Do tego ''Renifer'' na boisku z reguły był ospały i sprawiał wrażenie, jakby już wypatrywał świąt . Ludzkość zawistnie nie zauważała wysiłku Rengifo włożonego w niestrzelanie, które, co potwierdzić mogą na przykład Ruud van Nistelrooy czy Hernan Crespo, wcale takie łatwe nie jest. Mówiono o nim, że marnuje sytuacje, że nie chce mu się ich stwarzać, wreszcie, że już nie wie, jak się strzela. I tutaj byli w błędzie.

Pierwsza jaskółka nadleciała z Ameryki Południowej. Piątego września w mundialowych eliminacjach Peru podejmowało Urugwaj. Napastnik Lecha Poznań zrobił w tym meczu tak

Jako że było to jedyne ''tak'' tego spotkania, okazało się nagle, że Rengifo zapewnił swojej kadrze trzy punkty. W ligowo-pucharowych potyczkach dla Lecha wciąż jednak nie trafiał, za co został skazany na grę w Młodej Ekstraklasie. A tam co? A tam 3:0 w pierwszym meczu z Arką Gdynia i od razu dwie bramki ''Renifera''. Dyrektor sportowy ''Kolejorza'' Marek Pogorzelczyk nie był jednak zachwycony występem Peruwiańczyka. - Strzelił dwa gole, bo dwa razy dobrze odbiła się od niego piłka - stwierdził. Gdyby Pogorzelczyk był trenerem Milanu, Pippo Inzaghi grałby tam co najwyżej na PlayStation.

Jakby jednak tego było mało, po meczu z zespołem z Gdyni, Rengifo poleciał na zgrupowanie kadry Peru. Tam już pięć dni po swoim debiucie w Młodej Ekstraklasie nie przestraszył się reprezentacji Argentyny i w 90. minucie wrzucił jej bramkę na 1:1. I gdyby nie gol Martina Palermo w 93. minucie, zapewniłby swojej ojczyźnie punkt w meczu z 78 razy bardziej sławnymi kopaczami Maradony.

Wszędzie zatem, gdzie się nie pojawi, poza seniorskim składem Lecha, Rengifo strzela ostatnio bramki. Ktoś chyba powinien odpowiedzieć sobie chyba tutaj na... bardzo ważne pytanie. Pytanie o motywację, sposoby motywowania i osobę motywującą.

miszeffsky