Andrews leczy się z traumy

Doczekaliśmy się komentarza z ust ofiary największego sportowo-bulwarowego skandalu lipca. Erin Andrews, piękna reporterka ESPN, potrzebowała oczyszczającej rozmowy i taką odbyła na planie telewizyjnego talk show Oprah Winfrey. Ponad miesiąc temu internet obiegł filmik z nagą Andrews sfilmowaną przez hotelowy wizjer. Autor i publicysta nagrania wciąż jest poszukiwany.

Erin Andrews od paru lat jest muzą blogosfery sportowej. Jako reporterka największej sportowej stacji - ESPN, podziwiana jest za klasę, za urodę, subtelność i oczywiście za znajomość tematyki, zwykle przypisywanej męskiej części społeczeństwa. Ideał kobiety sięgnął jednak dna w lipcu tego roku, gdy za sprawą wścibskiego szpiega pozbawiono Erin skrzydeł i sprowadzono do pustej cielesności. Gwałt na jej prywatności skończył się dla Andrews traumą, trwającą do dzisiaj. Reporterka ESPN wystąpiła w 10-minutowym wywiadzie dla programu The Oprah Winfrey Show i oświadczyła:

To był koszmar. (...) Jestem gotowa, by się obudzić.

Zapowiedziała jednocześnie, że ta rozmowa będzie jedynym publicznym komentarzem do afery i ma nadzieję, zamykającym sprawę na zawsze. By zadowolić wszystkich i wyczerpać temat, przedstawiła swoją perspektywę bardzo dokładnie.

Zadzwonił do mnie przyjaciel i mówi: ''Musisz to sprawdzić, ludzie mówią, że  to jesteś ty - naga na filmiku w internecie''. Zaczęłam się śmiać. On tylko powiedział "Erin, musisz rzucić na to okiem". (...) Włączyłam komputer, czułam bicie swojego serca, obejrzałam pierwsze dwie sekundy i wpadłam w histerię. Zadzwoniłam do rodziców, nie przestawałam płakać, krzyczałam że jestem skończona, że moja kariera jest skończona!

Erin przyznaje, że od tego dnia popadła w paranoję. Czy jest w domu, czy w hotelowym pokoju, wciąż ma wrażenie, że jest filmowana. Jeszcze bardziej przybija ją świadomość, że choć filmikjest permanentnie usuwany z internetu przez jej prawników, całkowita eksterminacja tego wirusa będzie niemożliwa.

Znalazła jednak w sobie siłę, by stawić czoła zarówno swojemu nieszczęściu, jak i zjawisku - innym, nie mającym takich możliwości ofiarom podobnych przestępstw. Intensywnie współpracuje z policją chcąc znaleźć swojego oprawcę, chce mu powiedzieć prosto w oczy, że z nim wygrała.

AP/George Burns

Cóż... Nie chcemy zbytnio kadzić, bo naszą opinię na temat skandalu już znacie , poza tym to jest czas antenowy Erin - cieszymy się, że ideał kobiety odbił się od dna i choć ideał w zasadzie nie jest stopniowalny, teraz Andrews tym ideałem jest jeszcze bardziej.