Z nadzieją patrząc w Janotę

Pachwina Jelenia jest chwilowo w Krainie Wiecznych Łowów. Ebi wie już, co czuje absolwent politologii i nauczył się kolejnego polskiego słowa (''bezrobocie''). Krzynówek traci na znaczeniu jak magnetofony szpulowe. Błaszczykowski to klasa sam dla siebie, ale jednocześnie zawodnik bardziej kruchy niż ciężarówka z fabryki bombek w Wolsztynie, a Obraniak ciągle jakiś taki trochę nie nasz. W związku z tym, jedynymi krzepiącymi serca wiadomościami, które przychodzą do nas z Zachodu są te dotyczące amerykańskich kardiologów. Oraz te związane z Michałem Janotą. Oto cztery powody, by zacząć ekscytować się polskim nastolatkiem.

1. powód Jest 14 sierpnia, druga kolejka drugiej ligi holenderskiej. Excelsior Rotterdam remisuje z Den Bosch 2:2. W doliczonym czasie gry do karnego, decydującego o podziale punktów w tym meczu, podchodzi zaledwie 19-letni Polak, dla którego jest to dopiero drugi mecz w barach Excelsioru. Podchodzi i...

2. powód Jest 21 sierpnia, trzecia kolejka drugiej ligi holenderskiej. Excelsior gra z BV Vendaam, a Janota już w pierwszej minucie robi to...

3. powód Jest 24 sierpnia, czwarta kolejka drugiej ligi holenderskiej. Excelsior ostatecznie przegrywa wprawdzie z Helmond Sport 1:3, ale w 40. minucie Janota znów pokazuje się z jak najlepszej strony...

4. powód Jest 28 sierpnia, piąta kolejka drugiej ligi holenderskiej, Excelsior gra na wyjeździe z FC Eindhoven i do 25. minuty przegrywa 0:1. Wtedy to Janota... Sami zresztą wiecie, co robi.

Drużyna z Rotterdamu ostatecznie remisuje to spotkanie 4:4.

Wszystko to niby wciąż niewiele, ale skoro możemy ekscytować się drugoligowcami strzelającymi bramki w podrzędnym pucharze , trzecioligowcami czy nawet brakiem występów polskich zawodników , to równie dobrze możemy to robić też w stosunku do gracza robiącego furorę w drugiej lidze holenderskiej. Warto też przypomnieć, że 19-latek jest do Excelsioru tylko wypożyczony z Feyenoordu i jeśli będzie dalej tak grał to już niedługo zobaczymy go w pierwszym składzie macierzystej drużyny. A czterech kolejnych bramek Polaka w jakiejś mniej lub bardziej przyzwoitej lidze zagranicznej nie pamiętamy niemal od czasów Janusza Jojko.

Tak na marginesie - Ebi, kiedy był dokładnie w wieku, w jakim teraz jest Janota, rozgrywał swój pierwszy sezon w Feyenoordzie. Tyle tylko, że Michał debiutował w barwach klubu z Rotterdamu rok wcześniej i już jako 18-latek zrobić tak.

miszeffsky