Różne scenariusze transferowe Roberta Kubicy

BMW Sauber zapowiedziało odejście z Formuły 1 po sezonie 2009. Kubica być może już pisze swoje CV i rozsyła po innych stajniach. Chcieliśmy przeanalizować warianty transferowe, których prawdopodobieństwo jest najbliższe realnej przyszłości pierwszego Polaka w historii Formuły 1.

1. Kubica w Renault. W 2005 roku był na testach we francuskiej stajni w ramach nagrody za zwycięstwo w zawodach World Series by Renault. Wtedy jednak Flavio Briatore nie przekonał się do talentu Polaka, a Robert podpisał kontrakt z BMW. Przed rokiem, gdy Kubica święcił swoje największe sukcesy, Flavio przyznał, że trzy lata wcześniej popełnił błąd. Dzisiaj Renault jest na rozstaju dróg z Nelsonem Piquetem, a duet Alonso (ma już kontrakt na następny sezon) i Kubicy marzy się zarówno obu zawodnikom (bardzo się lubią), jak i kibicom uważającym obu kierowców za najzdolniejszych w całej stawce.

2. Kubica w Ferrari. Nie życzymy źle kontuzjowanemu Felipe Massie, ale jego wypadek i rekonwalescencja może oznaczać wolne miejsce w Ferrari od zaraz (co dyskwalifikuje w walce o to miejsce Sebastiana Vettela zaangażowanego w walkę o Mistrzostwo Świata). Z Ferrari od lat łączono Fernando Alonso, ale zwykle plotki mówiły o wymianie Kimiego (kontrakt kończy mu się po następnym sezonie) na Fernando. Jest zatem iluzoryczna szansa, że duet Alonso-Kubica mógłby zasiąść również w czerwonych bolidach. Nie byłoby źle.

3. Kubica w Brawnie. Rubens Barrichello ma 37 lat, a jego współpraca nie układa się z liderem drużyny (Buttonem) i szefem zespołu tak, jak można się było spodziewać - doświadczony kierowca wciąż jest głodny sukcesów, co paradoksalnie osłabia jego pozycje - Rubens nie chce grać drugich skrzypiec, a jednocześnie umiejętności nie pozwalają mu już na udowodnienie swojej wartości na torze. Kubica byłby idealną, zdrową konkurencją dla Jensona Buttona jako kolegi z zespołu - Ross Brawn zresztą wypowiadał się wielokrotnie bardzo pochlebnie o Robercie. To byłaby równie miła opcja, jak Kubica w Ferrari.

4. Kubica w Williamsie. Raczej nie chcemy takiego obrotu spraw, ale skoro Nico Rosberg ma po sezonie przejść do McLarena - wolnego miejsca w bolidzie z Grove nie można ignorować. Pozytyw jest taki, że Robert nie byłby już tak bardzo narażony na ataki Kazukiego Nakajimy.

5. Kubica w którymś z nowych zespołów. Tego nie możemy wykluczyć i nie możemy przewidzieć, czy nowe zespoły będą miały potencjał Brawna, czy Force India. Niemniej jednak chyba możemy być spokojni - miejsca pracy, wbrew kryzysowi, Robertowi Kubicy nie zabraknie.

Spiro