Koszulkowa rewolucja według Burger Kinga

Kiedyś pisaliśmy o ohydnym efekcie mcdonaldyzacji uniformów pewnej ekipy hokejowej ale tego co inna amerykańska fastfoodownia zrobiła ze strojami Getafe nie jesteśmy w stanie jednoznacznie potępić. Bo to zbyt fajny pomysł.

Burger King będzie się za to smażył w piłkarskim piekle, ale jednocześnie gratulujemy prawdopodobnie najlepszego product placementu na koszulce piłkarskiej w historii. Oto jak nowe stroje Getafe prezentują się w stanie spoczynku:

Niby nic, logo sponsora widnieje na froncie. Klasyka. Ale zabawa i nowatorskie podejście do sprawy zaczyna się gdy któryś z piłkarzy strzeli gola i zechce zaprezentować starą jak amerykańska tradycja obżerania się śmieciowym jedzeniem cieszynkę:

Powstała już nawet stosowna instrukcja obsługi nowego stroju Getafe:

I może byśmy się faktycznie oburzyli, że to drwiny ze świętości jaką jest piłkarska koszulka, gdyby nie to, że jesteśmy zbyt zajęci sprawdzaniem gdzie można to cudo dostać.

I nie możemy się doczekać galerii na Ciachach z odsłoniętymi torsami cieszących się po golu piłkarzach Getafe.