Po historycznym awansie Polonii Warszawa - refleksja

Polonia Warszawa po heroicznym boju pokonała Buducnost Pogorica. Kibice odetchnęli z ulgą, a trener Jacek Grembocki już analizuje kolejnego rywala. Przed warszawiakami wyjazd do jaskini lwa - przeciwnikiem będzie Juvenes Doganaz San Marino.

Z przyjemnością wysłuchaliśmy pomeczowych wypowiedzi trenera Grembockiego. Są fascynujące.

1. Wygralibyśmy, gdybyśmy wykorzystali chociaż połowę tych sytuacji. Szkoda, że nie było w naszym zespole zawodnika, który mógłby je wykończyć. Skuteczność pozostawiała wiele do życzenia, natomiast cieszę się, że mieliśmy te sytuacje

Z czuba.pl tłumaczy: Wygralibyśmy, gdybyśmy strzelili gole.

2. Dziś większość zespołów gra z jednym napastnikiem i posiłkuje się skrzydłami. Polonia tez tak zagrała. Tylko że ja nie mam Karima Benzemy. Wszyscy chcą, żebyśmy grali jak Real Madryt, ale to Polonia Warszawa, która jeszcze niedawno była w drugiej lidze.

Z czuba.pl tłumaczy (przez łzy): Bez Karima Benzemy nie da się grać w piłkę. Polonia Warszawa nie ma nic wspólnego z Groclinem.

3. Jestem zadowolony, bo w dwumeczu byliśmy zdecydowanie lepsi

Z czuba.pl tłumaczy : Zawaliliśmy drugi mecz i mało brakowało, a odpadlibyśmy w pierwszej rundzie najsłabszego z europejskich pucharów.

4. Od początku przestrzegłam, że Buducnost to najmocniejszy rywal, na jakiego mogliśmy trafić na tym etapie rozgrywek.

Z czuba.pl nie tłumaczy . Panie trenerze, prawidłowa odpowiedź na wszystkie pomeczowe pytania brzmi tak: Zagraliśmy słabo, to był słaby mecz, zrobimy wszystko, żeby było lepiej. I tyle.

Tutaj lektura uzupełniająca - blog Michała Szadkowskiego , który cierpiał na stadionie.