I po jedenaste: Obudź się

Sformułowanie ''przespać okazję'' na ogół bywa używane w znaczeniu metaforycznym. Są jednak i takie sytuacje, kiedy można go użyć w znaczeniu jak najbardziej dosłownym.

Nazwisko Sebastiana Leszczaka zapewne mówi coś tylko hardcore'owym miłośnikom Ekstraklasy, szczególnie Młodej. I póki co raczej tak pozostanie, a wszystko przez niechęć piłkarza do wczesnych pobudek.

17-letni Leszczak w zakończonym niedawno sezonie dwukrotnie zagrał w pierwszej drużynie Wisły Kraków w Pucharze Ekstraklasy, a oprócz tego grał w Młodej Ekstraklasie. W 10 meczach strzelił jedną bramkę, co może nie jest wybitnym wynikiem, ale wystarczyło, żeby Maciej Skorża postanowił zacząć wprowadzać go do pierwszej drużyny.

Na dobry początek Leszczak miał pojechać z Wisłą na przedsezonowe zgrupowanie do Austrii. Jednak nie pojedzie, bo jak pisze ''Fakt''... zaspał i nie pojawił się na zbiórce. Gazeta pisze:

Co prawda zastanawiano się, czy nie dowieźć go na zgrupowanie dzień później, ale ostatecznie zdecydowano, w rundzie jesiennej nowego sezonu śpioch nadal będzie grał w młodej ekstraklasie.

No cóż, Leszczak jest jeszcze młody i pewnie niejedno zgrupowanie przed nim. A wiadomo, że sen jest dla sportowca bardzo ważny. Zresztą, wszystko na ten temat powiedział już śpiewający poeta. ''I znów pobite gary, śpię. Popieram absolutnie sen''.