Twardziel tygodnia: Jeff Bennett

Na nagrodę twardziela minionego tygodnia w pełni zasłużył baseballista Atlanta Braves, Jeff Bennett. Wątpimy jednak, aby laureat był z tego powodu dumny.

Środowy mecz z New York Yankees nie był najlepszym w wykonaniu Bennetta, który ogólnie ma problemy z formą w trwającym sezonie. Apogeum jego frustracji przypadło na jedną z przerw spotkania - zdenerwowany kolejnym nieudanym zagraniem baseballista z całej siły uderzył w drzwi znajdujące się przy ławce rezerwowych i złamał rękę.

Początkowo nawet nic nie poczuł, ale gdy zobaczył wklęśnięcie w ręce, która zaczęła dodatkowo puchnąć, dotarło do niego co się stało. Co zrobił? Oczywiście nic nikomu nie powiedział, wepchnął złamaną kość na swoje miejsce i wrócił na boisko aby rzucać piłkę. Dopiero po tym inningu, pół godziny po uderzeniu w drzwi, przyznał się trenerowi, że ma złamaną rękę. Jak mówi, nie zrobił tego od razu bo był przestraszony i zawstydzony. Mimo wszystko, wow.

Bennett trafił tym samym nie tylko na listę rezerwowych, ale też dołączył do największych twardzieli w dziejach ludzkości. Takich co po skaleczeniu, smakują własną krew, rozgrzanym do czerwoności metalem, dezynfekują swoje rany, gdy złamią obcas, obrywają drugi i idą dalej , albo duszą przeciwników własnymi wnętrznościami . Witamy go także w znacznie mniej szacownym gronie głupio kontuzjowanych baseballistów .