Najgłupsze imiona dzieci gwiazd sportu (i nie tylko)

Zapewne słyszeliście o takich postaciach jak Giselle Bundchen i Tom Brady. Jeśli nie, to ona jest supermodelką z Brazylii, on superpiłkomiotem z New England Patriots. Razem stanowią zaś superparę, na którą oczy wytrzeszczają całe Stany. Ostatnio wyszło na jaw, że w ich życiu pojawi się pierwsze superdziecko. Nieważne czy będzie to dziewczynka czy chłopiec - superbrzdąc będzie musiał się jakoś nazywać. Na nieszczęście dla niego gwiazdy wybierając imiona dla swych latorośli potrafią wspiąć się na szczyty superdebilizmu. Oto nasze ulubione przykłady tego, jak bożyszcza tłumów potrafią napaskudzić w dokumentach swoich potomków.

Me'arah - niby wiedzieliśmy, czego można spodziewać się po koszykarzach, a zwłaszcza tym jednym o imieniu Shaquille. Shaqowi udało się jednak przebić nasze najśmielsze oczekiwania i swą córkę nazwał tak, jakby miał nadzieję, że wyrośnie na potężnego demona, który będzie ostatnią przeszkodą do ukończenia jakiegoś cRPG. Pozostałą trójkę swych latorośli wesoły center najwyraźniej widział w obsadzie kolejnych części ''Prince of Persia'', nazwał je bowiem Shareef, Amirah i Shaqir.

Brooklyn - pierworodny europejskiego odpowiednika Toma i Giselle, czyli Davida i Victorii Beckhamów swe imię zawdzięcza dzielnicy Nowego Jorku, w której został poczęty. Wiemy, że nie jest to dla niego powód do dumy, ale i tak powinien codziennie dziękować rodzicom, że akurat nie przebywali w dzielnicy

Pompka w Wolbromiu

. Camera - Arthur Ashe wsławił się tym, że wygrał Wimbledon i został pierwszym Murzynem reprezentującym USA w Pucharze Davisa. W 1977 ożenił się z fotoreporterką Jeanne Moutoussamy. Para adoptowała córeczkę, którą na cześć zawodu matki nazwano Camera (Aparat). Niby głupio, ale co byłoby, gdyby postawiono na zawód ojca - Rakieta, Piłeczka, Serwis?

Jaz - Andre Agassi i najwybitniejsza przedstawicielka panzertenisa - Steffi Graff pobrali się w 2001. Kilka dni później na świat przyszedł ich syn - Jaden Gil. Córki doczekali się dwa lata później. Złośliwi mówią, że jej imię - Jaz to dźwięk, jaki wydaje uderzona rakietą piłeczka.

Liberty - Ryan Giggs uchodzi za jednego z niewielu normalnych przedstawicieli słynącego z talentu do durnych pomysłów narodu walijskiego. Przy nadawaniu imienia swej córeczce piłkarz Manchesteru United najwyraźniej dał jednak upust swojej walijskości. Nam mała Libery (dla przyjaciół Libby) niezmiennie przywołuje na myśl narodziny nowej

Tradycji

.

Luna Coco - Frank Lampard nadając imiona swej córce wykazał się daleko idącą wrażliwością i miłością do bajek. Oczywiście przyjmując, że Luna to od Luny Lovegood z Harry'ego Pottera, a Coco od Coco - mieszkanki Domu dla

Zmyślonych Przyjaciół Pani Foster

. No chyba, że Frank zaszalał i chodziło mu o węgierską gwiazdę porno

Jasmine Lunę

i chirurgicznie doładowaną modelkę

Coco Austin

.

Jeszcze głupsze pomysły miewają ludzie ze sportem nie związani:

Elijah Bob Patricus Guggi Q - jeśli zastanawiacie się co wyjdzie, gdy połączyć hobbita, z budowniczym, rzymskim arystokratą,

irlandzkim artystą

i mądralą z filmów o Bondzie, to odpowiedź w postaci swojego najmłodszego syna przygotował dla Was Bono. Starsi synowie piosenkarza nazywają się Jordan i John Abraham, czyli całkiem normalnie. Ciekawe czy wokalista U2 wybierając imiona dla małego chciał mu dać do zrozumienia, że nie był do końca planowany i czy gdyby urodziła się córeczka dostałaby na imię Wpadka.

Audio Science - aktorka Shannyn Sossamon i dj Dallas Clayton sześć lat temu dorobili się potomka. Gdy usłyszeliśmy, że dali mu na imię Nauka o Dźwięku pierwsze co nam przyszło na myśl to ''czy to synonim do Dziurawa Prezerwatywa?''. Może jednak za tym wyjątkowym imieniem stoi

coś głębszego

i para chciała w ten sposób zaznaczyć gdzie mały został poczęty (na instrukcji od wieży?). Jeśli tak, to na pocieszenie moglibyśmy powiedzieć Audio Science Claytonowi, żeby się cieszył, że jego rodzice nie kochali się na podręczniku do Gramatyki Opisowej czy Instytucji Politycznych Współczesnych Państw Industrialnych. Jeżeli zaś Audio Science to nawiązanie do zajęcia Dallasa, to mały powinien dziękować niebiosom, że jego ojciec nie jest operatorem glebogryzarki.

Pilot Inspektor - podobno znany między innymi z filmów Kevina Smitha Jason Lee i jego niegdysiejsza lepsza połowa - aktorka Beth Riesgraf chcieli nadać swojemu synkowi jakieś normalne imię. Wszystko się zmieniło, gdy usłyszeli kawałek zespołu Grandaddy ''He's Simple, He's Dumb, He's the Pilot''. Naszym zdaniem do ludzi, którzy uznali, że jako imię dla dziecka świetnie nada się ostatni człon tego tytułu, znakomicie pasuje część środkowa - Dumb (głupi) A utwór, który zapewne zrujnował życie 5-letniego dziś Pilota Inspektora brzmi tak.

Sage Moonblood - 33-letnia już latorośl Sylvestra Stallone zajmuje się reżyserką i aktorstwem. Jego imiona predestynują go jednak do tego, by kiedyś chwycić karabin laserowy, opuścić Ziemię i wyzwalać kolejne planety spod panowania kosmicznych najeźdźców. I nie będzie znał litości.

Princess Tiaamii Crystal Esther - kwestia czasu było aż Katie Price zwana Jordan - modelka, notoryczna bywalczyni okładek tabloidów i była WAG spapra życie jakiemuś ze swoich dzieci. Pierwszemu się upiekło - syn Jordan i piłkarza Dwighta Yorke'a dostał bowiem całkiem normalne imię Harvey. Gdy jednak Price związała się z pop-gwiazdorkiem Peterem Andre było pozamiatane. Wprawdzie Junior Savva Andreas jeszcze może jakoś ujdzie, ale Księżniczka Tiaamii ma już przerąbane na całej linii. Może rodzice uznali, że będzie świetną partią dla któregoś z dzieci Michaela Jacksona - Michaela Josepha Jacksona znanego jako Prince (Książę) albo Pirnce'a Michaela II znanego jako Blanket (Koc).

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.