Złotouści miesiąca: Pani Czesia z poczty

Zapraszamy na przegląd komentatorskich ewolucji artystycznych z ostatniego miesiąca. Będzie dużo mądrości z pogranicza anatomii, etnologii, chemii organicznej i koszykówki.

Zacznijmy od tej ostatniej. W NBA zaczęły się play-offy, a co za tym idzie, nastąpiła intensyfikacja wypowiedzi Wojciecha Michałowicza. Powinno się je sprzedawać na gramy. My wam oddajemy całość hurtem.

- Piękne talerzowe podanie Rajona Rondo. - Jest uduchowiony w obronie oraz w akcjach ofensywnych.

- Irlandzki Włoch, który jest Celtem (...) Wywarł presję własnym ciałem, a chyba nikt nie lubi się do niego przytulać (o Brianie Scalabrine).

- Specjalista od drylowania, czyli dobra gospodyni domowa (o umiejętnościach Glena Davisa).

- W tej kwarcie świetnie dokarmiają go piłką.

- Nie wiem jaki byłby wskaźnik zmęczenia, biorąc pod uwagę ilość kwasu mlekowego w zawodnikach Bostonu (o wyczerpującej serii przeciw Bulls).

- Czasami trzeba zmienić powietrze i odradza się myśl taktyczna (o zrywie Bostonu w końcówce spotkania).

I jeszcze dwie wypowiedzi z cyklu "wtf?" albo "czego nie miał na myśli Michałowicz":

- On lubi wsadzić kijek w mrowisko i nie mam tu na myśli Eugeniusza Kijewskiego.

- Nie sugerujemy gracza z Łodzi i nie chodzi nam o łódź podwodna (o wpuszczeniu na parkiet Gortata).

To były wpadki koszykarskie, a teraz wysypujemy pozostałą zawartość worka. Na początek kiksy sprawozdawcze z Ligi Mistrzów, z nSport.

- Polscy bramkarze to gracze wybitni, ale w swoim ekwipunku oprócz butów i rękawic powinni mieć jeszcze miękkie poduszeczki.

- Wróćmy do pamiętnej akcji, gdy Giggs minął 7 obrońców Arsenalu, obronił strzał Bergkampa i strzelił bramkę.

- To nie był zwykły stempel. To nie była Pani Czesia z poczty, która jedną ręka je truskawki, a drugą stempluje listy. To był faul.

Bundesliga w Sportklubie:

- Myślę, że człowieka zarabiającego miesięcznie 150 tysięcy euro stać na to, żeby kupić sobie 10 starych Volkswagenów i w zaciszu własnego garażu porozwalać je dość dokładnie Piłą mechaniczną, młotkiem, czy czym tam sobie zamarzy (o Boatengu, który to jakiś czas temu zdemolował z kolegą parę samochodów w Berlinie).

- Szansa na kontratak dla Wilków, a rusza ten, który ma największe kły, czyli Grafite (podczas meczu Wolfsburg-Bayer.

W Eurosporcie, podczas relacji z MŚ w Snookerze, trwała dyskusja o jakości HD przekazu telewizyjnego:

- Ja też miałem wczoraj HD. Hard Drinking.

To by było na tyle. Kochani. Jeśli gdzieś, kiedyś usłyszycie wpadkę komentatorską, wysyłajcie ją na naszą skrzynkę. Komentatorzy@g.pl czekają na was. Czekamy na pomoc w kolekcjonowaniu sprawozdawczych lapsusów. Z góry dzięki.

Spiro