Początek sezonu futbolu amerykańskiego w Polsce - Z czuba i nie na żywo

Kiedy większość z Was była zajęta powrotem Ekstraklasy po reprezentacyjnej przerwie oraz Kubicą i jego bolidem sprawnym inaczej, niepostrzeżenie ruszył sezon Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. Zczuba fakt ten nie umknął, a część z nas nawet była na jednym z inaugurujących rozgrywki spotkań. Oto, co o PLFA wiemy po obejrzeniu spotkania Torped Łódź z 1.KFA Wielkopolska Fireballs, przejrzeniu zawartości youtube'a i przeczytaniu przewodnika, który owa liga rozprowadza.

- Rozpoczęty w weekend sezon jest już czwartym w historii PLFA. Jeśli się dobrze rozejrzycie, może się okazać, że jakaś zgraja ludzi przebranych za czołgi śmiga także gdzieś pod waszym domem. No chyba, że mieszkacie w Warmińsko-Mazurskim lub Lubuskiem - wtedy nie macie się co rozglądać - to ostatnie dwie białe plamy na futbolowej mapie Polski. Do walki ruszyły 22 zespoły (8 w pierwszej lidze i 14 w drugiej), a kilkanaście kolejnych powstało, ale na start w rozgrywkach jeszcze się nie zdecydowało.

- Szczególnie urzekły nas dwa zespoły - Butterflies Końskie i Kraków Tigers. Pierwszy przyciągnął nas słodziackim logo z motylkiem i nazwą, która pasuje do taranujących się ludzi, jak Steven Seagal do dramatu psychologicznego. Drugi, jeśli wierzyć statystykom, w ciągu dwóch sezonów notował średnio wyniki 4,5:41. Gdyby życie było filmem Disneya, Tigers byliby murowanym kandydatem do mistrzostwa.

- Polska liga ma zaledwie ułamek funduszy, którymi dysponują wielkie futbolowe organizacje. Ma to jednak swoje plusy - mecze nie są przerywane półgodzinnymi bloczkami reklam o wartości przewyższającej budżet średnich afrykańskich miast. Dzięki temu spotkanie nie trwa dwóch dni i kilkuset widzom, na co dzień nieprzyzwyczajonym do jajowatej piłki, łatwiej wytrzymać od początku do końca.

- Z materiałów od PZFA wynika, że jedną z największych polskich gwiazd futbolu jest Piotr Borkowski z Fireballs, który w każdym z sześciu spotkań zeszłego sezonu przebył z piłką przeszło 300 jardów i miliardy przyłożeń. Z powodu zerwania ścięgna Achillesa te rozgrywki zaczął na trybunach i podobno z żalu, że nie może grać, zaczął chodzić w seledynowym swetrze. Gdy gra (bez swetra), robi to tak:

- Porównywanie PLFA do NFL to trochę jak zestawienie wehikułu Freda Flinstone'a z Lamborghini, ale są rzeczy, w których nasze rodzime rozgrywki przebijają amerykańskie. I ten fakt mogliśmy zweryfikować - na własne oczy widzieliśmy Mateusza ''Niedźwiedzia'' Binarscha występującego w Wielkopolsce Fireballs, który waży 170 kilo - tyle ile najcięższy w historii NFL, Aaron Gibson. Podobno w Zabrze Warriors mają kogoś, kto zaoceanicznego giganta bije bez problemów - 195-kilowego Kacpra Staniszewskiego, zwanego pieszczotliwie Bizonem. Przy nim nawet Pudzian wygląda na miłego, małego chłopczyka . A Mateusz Binarsch wygląda tak:

- Nie mieliśmy szczęścia i na spotkaniu w Łodzi pomiędzy Fireballs a Torpedami zabrakło tego, na co liczyliśmy najbardziej - cheerleaderek. Okazuje się jednak, że gdzie indziej można zobaczyć taneczne składy - pomponiary The Crew Wrocław wyglądają na przykład tak .

- Widzieliśmy za to sporo pretensji do sędziów (to z pewnością łączy piłkę okrągłą z jajowatą). Trudno się jednak dziwić, skoro profesjonalne mecze futbolu prowadzi 7 arbitrów, a w Polsce 3 lub 4.

- Wielkopolska Fireballs - druga najstarsza futbolowa ekipa w Polsce - do II ligi spadła na własną prośbę. To odróżnia polski futbol amerykański od polskiego futbolu nie-amerykańskiego - w tym drugim kluby spadają na prośby sądów. Mniemamy jednak, że druga liga futbolu amerykańskiego różni się od pierwszej także poziomem. Widowisko w Łodzi było jednostronne, a Fireballs zostali dość łatwo pokonani przez Torpedy, 20:0. Złe dobrego początki? Mamy nadzieję, bo chłopcy z Wielkopolski zjednali naszą sympatię.

- By poszukać wyższego poziomu sportowego, być może trzeba przejść się na mecz Warsaw Eagles - Mistrzów PLFA z poprzedniego sezonu. Pytanie tylko, czy w tym wszystkim chodzi o sportowy poziom. Albo inaczej, czy sportowy poziom jest najważniejszy. Dla Zczuba.pl jest to wciąż jedynie super zajawka, której Polakom grającym w futbol amerykański zazdrościmy, ale Sportowca Roku raczej nie będziemy szukali w ich szeregach.

- Jeśli chcielibyście przekonać się na własne oczy, jak w Polsce gra się w narodowy sport Amerykanów, kalendarz na świeżo rozpoczęty sezon znajdziecie tutaj .

bazyl&spiro