Afery konfekcyjne w piłce się zdarzają

Trzecioligowy włoski klub Reggiana tuż przed meczem z Hellas Verona został okradziony ze strojów. Tuż przed meczem piłkarze musieli stanąć w kolejce w sklepie i zakupić sobie nowe uniformy.

O całej sprawie doniosła agencja Reuters. Przed niedzielnym spotkaniem ukradziono autobus, w którym znajdowały się stroje Reggiany. Sprawą zajęła się policja, ale mecz trzeba było rozegrać dlatego też w trybie awaryjnym włoska drużyna nabyła kilkanaście białych koszulek, w których wystąpiła przeciwko Veronie. Reggiana przegrała 1:2.

Identyczna sytuacja miała miejsce miesiąc temu w rozgrywkach Copa Libertadores, kiedy urugwajski klub Nacional także stracił przed meczem swoje uniformy i także wybrał się na zakupy do sklepu sportowego. Na kupionych szesnastu czerwonych koszulkach, na miejscu nadrukowano numery.

W Polsce podobne problemy miała w rundzie jesiennej Polonia Bytom, która na rozgrywany w Wodzisłwiu mecz z Piastem Gliwice przyjechała ze strojami zbyt podobnymi do tych, w których zagrać mieli gliwiczanie. Wtedy jednak bliżej niż sklep sportowy, był magazyn grającej na co dzień na tym boisku Odry i to w strojach wodzisławian ostatecznie wystąpiła Polonia.

Czekamy aż w takiej sytuacji zespoły zdecydują się na granie ''koszulkowcy kontra bezkoszulkowcy''.