Irak wciąż jest złym miejscem dla reporterów i dla piłkarzy

Na światowych serwisach informacyjnych pojawiły się dwa tragiczne newsy dotyczące jednego piłkarza - są sprzeczne, ale łączy je jeden wspólny mianownik - podczas meczu w irackim mieście Hilla kibic zastrzelił piłkarza.

BBC News podaje , że kibic siedzący na trybunach zapobiegł utracie bramki swojej drużyny, mierząc z broni palnej do napastnika przeciwnego zespołu - piłkarz został trafiony pociskiem w głowę w ostatniej minucie meczu i w wyniku odniesionych obrażeń zmarł na miejscu. Mecz pomiędzy drużynami Buhayra i Sinjar zakończył się wynikiem 1:0.

Tymczasem News.com.au przekazał informację, w której zabłąkana kula zabiła piłkarza świętującego zwycięstwo 1:0 w meczu pomiędzy Annana a Sinjar. Kula ta była jedną z wielu wystrzelonych na wiwat przez cieszącego się kibica - niestety trafiła w klatkę piersiową Haidera Hakema, jednego z bohaterów meczu wygranego przez Annanę.

Intuicja podpowiada nam, że mało prawdopodobny jest zbieg okoliczności i śmierci piłkarzy w jednym mieście, w podobnej sytuacji, nawet jeśli to miało miejsce w Iraku. Oba newsy ewidentnie dotyczą jednego wydarzenia. Pozostaje liczyć na trzecie źródło informacji, które dwa poprzednie newsy zdementuje. Pewne jest jednak to, że Irak wciąż jest miejscem, w którym praca reporterów jest ekstremalnie trudna. Niestety równie trudnym okazuje się zawód piłkarza.