Bo już za moment wydarzenie goni wydarzenie, a akcja pędzi na złamanie karku. Mamy bijatyki, pościgi, walkę wręcz (i wnóż), a także zaskakujące zwroty akcji. Do ostatnich sekund nie wiadomo, jak to się wszystko skończy i choć nie chcemy zdradzać zakończenia, to musimy powiedzieć, że doskonale wpisuje się w konwencję kina akcji.
Nie wiemy niestety co to za mecz, ale bardzo żałujemy, że nas na nim nie było i mamy szczerą nadzieję, że twórcy tego widowiska planują kontynuację. Gdyby rzeczywiście zamierzali - mamy tylko jedną radę. Może niech aktorzy nie próbują jednocześnie gonić i kopać.
Naszym zdaniem ukarany czerwoną kartką zawodnik powinien dostać co najmniej nominację do Oscara. Już choćby za to, jak instynktownie zareagował na cios sędziego.
Jest pierwsze "zwycięstwo" Świątek pod wodzą nowego trenera
Sensacyjne wieści! Gigant chce przejąć Górnika Zabrze
Roboty w e-handlu - jak pomagają przy Twoich zakupach?MATERIAŁ PROMOCYJNY
Cały świat mówi o Lewandowskim. Polacy już się nakręcają. To byłby cud
Jurorzy Złotej Piłki wydali wyrok ws. Lewandowskiego