Pogłoski o śmierci lewej nogi Eduardo były mocno przesadzone

W zasadzie lewa noga Eduardo da Silvy ma się bardzo dobrze, dziękuję.

Biorąc pod uwagę, że wciąż pamiętamy kontuzję Eduardo da Silvy, która była odpowiednikiem zdetonowania na stopie bomby atomowej, gol z niedzielnego meczu FA Cup strzelony przez niego tą samą stopą, wydaje nam się tym piękniejszy.

Zgadza się z nami menadżer pokonanego 0:3 Burnley, Owen Coyle:

Gdybym nie był menadżerem drużyny przeciwnej, prawiłbym teraz same komplementy. Kilkakrotnie powtarzali tego gola i sam go parę razy obejrzałem, nie żeby poczuć się jeszcze gorzej, ale żeby sprawdzić czy był spalony. Chyba nie był. Z każdym kolejnym odtworzeniem, strzał wydawał mi się jeszcze ładniejszy, więc postanowiłem przestać oglądać.

Przypominamy, że od prawdopodobnie najgorzej wyglądającej kontuzji, jaką udało nam się wymazać z pamięci minął rok . Od teraz to puste miejsce w naszej głowie zajmie powyższa bramka. Powinniśmy dzisiaj spać o wiele spokojniej.