Artur Boruc gwiazdą zagranicznego serwisu sportowego

Zanim zaczniecie być dumni, jako rodacy-Polacy, musicie wiedzieć, do czego potrzebny był Boruc takiemu blogoserwisowi, jak Dirty Tackle. Otóż nasz reprezentacyjny bramkarz jest twarzą cyklu "Piątkowa lista rzeczy wkurzających Artura Boruca".

Gwiazda Celticu długo pracowała na opinię jednego z najbardziej krewkich, irracjonalnie postępujących zawodników światowych boisk, a upór i konsekwencja Holy Goalie została zauważona. Gdy odkryliśmy na lubianym przez nas i cenionym serwisie rubryczkę poświęconą Borubarowi, mieliśmy mieszane uczucia. Z jednej strony "nareszcie jakiś polski zawodnik wdarł się do piłkarskiego-światowego mainstreamu", z drugiej, chcielibyśmy, by polscy zawodnicy wdzierali się frontowymi drzwiami, a nie pokazując fucka kibicom przeciwników. A Boruc właśnie taką łatkę otrzymał od blogerów sportowych z Wysp i USA. Wypomnijmy fragmenty ostatniego odcinka Artur Boruc's Friday Rage List .

AAAAAAHHHHHHH! Jestem Artur Boruc, a to jest lista rzeczy, które mnie wkurzyły w tym tygodniu: (...)

2. Ludzkie głowy - Tak bardzo bym chciał je wszystkie zmiażdżyć!!!! Właśnie płaczę, bo chciałbym zmiażdżyć te głowy tak bardzo!!!!!! Dlaczego płaczę? Ponieważ mam problemy emocjonalne!!!!!!! (...)

4. Komplementy pod prysznicem - Gordon Strachan nigdy nie prawił mi komplementów, gdy myłem swoje jajka!!!!!!! Co za okropny trener!!!!!!!!!

5. Głupie cieszynki - Wiecie jak ja cieszę się z goli? Przeklinając wasze matki i raniąc swoje naczynia krwionośne na szyi!! Nienawidzę bramek!!!!!!!!

No właśnie. To jest nasz produkt eksportowy na piłkarski świat. I nawet zostawiamy na boku fakt, że taka forpoczta wpływa zbawiennie na kondycję antypolskich stereotypów na Zachodzie. Po prostu szkoda, że tylko Artur Boruc ma patent na zwrócenie uwagi anglojęzycznych serwisów sportowych. Już chyba wolelibyśmy, żeby The Sun docenił Jacka Krzynówka w rankingu brzydkich piłkarzy .

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.