Nowe "safety car rule" lepsze? Oceńcie sami

Wspominaliśmy już, że niesprawiedliwy przepis F1 o karach za tankowanie zaraz po wjeździe na tor samochodu bezpieczeństwa zostanie zlikwidowany. Teraz wiemy też dokładnie, jak będzie wyglądała neutralizacja w przyszłym sezonie. Porównajcie i oceńcie różnice.

Stare przepisy (z dwóch ostatnich sezonów)

Po kraksie zagrażającej ścigającym, a następnie po wjeździe samochodu bezpieczeństwa na tor, pit lane było zamykane na minimum 2 okrążenia. Jeśli w tym czasie któryś z bolidów musiał zjechać do pit stopu, bo skończyło mu się paliwo, dostawał karę dodatkowego przejazdu przez boksy. Kara ta wzbudzała kontrowersje, bo dostawali ją pechowcy z pustym bakiem, a nie kunktatorzy i krętacze.

Ów przepis, wprowadzony w 2007 roku, służył bezpieczeństwu tuż po wypadku. Safety car daje możliwość tankowania bez strat czasowych wobec rywali pozostających na torze, dlatego gdy tylko się pojawiał, rozpoczynały się "wyścigi do pit stopu", paradoksalnie zwiększające chaos i zagrożenie kolejnymi kraksami.

Nowe przepisy

Po wjeździe samochodu bezpieczeństwa, pit lane nie będzie zamykane - tym samym kary za tankowanie podczas neutralizacji nie będą istniały. Co jednak kierowcy dostaną w zamian? Dyrektor ds. wyścigów F1, Charlie Whiting nowe zasady opisuje w ten sposób:

(...) mamy zamiar wprowadzić minimalny czas powrotu do pitstopu. Gdy na tor wyjedzie safety car, będzie to sygnał dla wszystkich samochodów, że muszą zastosować odpowiedni sposób jazdy za tym pojazdem z użyciem elektronicznych urządzeń kontrolnych.

Innymi słowy, gdy pojawi się samochód bezpieczeństwa, elektroniczne urządzenia będą mówiły kierowcom, z jaką dopuszczalną prędkością mogą zmierzać do boksu. Dzięki temu przepisowi bezpieczeństwo na torze zostanie zachowane, nie będzie "wyścigu do pit stopu", utrzyma się również różnica czasowa między poszczególnymi kierowcami.

Oczywiście nowe przepisy nie muszą okazać się skuteczne, ale warto pochwalić FIA za chęć poprawy chorej sytuacji z poprzedniego sezonu. Na pewno będzie sprawiedliwiej, ale pytań i zagadek jest mnóstwo, a odpowiedzi poznamy dopiero w trakcie sezonu. Czy system elektroniczny będzie niezawodny? Prędkość maksymalna podczas neutralizacji będzie stała? A co, jeśli zacznie padać? Ta maksymalna prędkość może okazać się wówczas prędkością dającą możliwość dościgania rywali? No i jakie kary przewidziane są za łamanie nowych przepisów? Znów przejazd przez boksy?