Futbolista australijski z kolcem płaszczki w nodze

Futbol australijski boli nawet wtedy, gdy się tylko o nim myśli. Gdy myślimy o konfrontacji zawodnika uprawiającego tę dyscyplinę z równie niesympatycznym stworzeniem, jakim jest płaszczka, boli nas podwójnie. Do takiego spotkania doszło w ostatnią niedzielę na plaży w Melbourne.

David Hille jest gwiazdą Essendon Football Club. Znamy się tylko na futbolistach australijskich, którzy zrobili sobie jakąś straszną krzywdę , po której w ogóle nie płakali. Z tego punktu widzenia zawodnik popularnych The Bombers dopiero gwiazdą się staje. Podczas indywidualnego treningu na plaży St Kilda nadepnął na żerującą w okolicach brzegu płaszczkę, a ta zareagowała w jedyny sobie znany sposób, wbijając jadowity kolec w nogę gracza. Następstwem wypadku była bolesna operacja wydobycia ostrza, a następstwem operacji szybki powrót Hille'ego na boisko. Tak. Bo Hille jest futbolistą australijskim.

Podczas gdy ataki płaszczek wielokrotnie kończyły się tragicznie, a ciosy zadane kolcem niosły śmierć nawet wśród ludzi, którym zdarzało się wkładanie głowy do paszczy krokodyla , David Hille już w piątek weźmie udział w treningu swojej drużyny i zapewne zagra w przedsezonowym meczu przeciw Western Bulldogs. Zresztą zawodnik The Bombers nie jest pierwszym futbolistą australijskim, któremu przydarzyło się takie kuku. Jarrad Grant z wspomnianego Western Bulldogs uległ podobnym obrażeniom rok temu i... opuścił jeden mecz. Mięczak.