Obama zmienia nazwę drużyny

Politycy mają na sport wielki wpływ, choć raczej nie podejrzewalibyście ich o możliwość zmiany nazwy zespołu. Udało się to jednak Barackowi Obamie, na cześć którego baseballowy zespół Brooklyn Cyclones przeistoczy się w Baracklyn Cyclones. Przynajmniej na jedno spotkanie.

Cyclones grają w lidze o nazwie Short-Season A i są farmą New York Mets z MLB. Nazwę na cześć 44. prezydenta USA zmienią 23 czerwca - na mecz z Hudson Valley. Każdy, kto ma na imię Barack będzie mógł na to spotkanie wejść za darmo, a jeśli ktoś nazywa się Joe i jest hydraulikiem , to dostanie dwa darmowe bilety. Specjalne miejsca (bez dachu) są też przewidziane dla wszystkich o nazwisku Palin bądź McCain. Nowopowstali Barack Cyclones wśród atrakcji oferują też wielkogłowe figurki Obamy w okolicznościowej koszulce, które otrzyma pierwszych 2,5 tysiąca osób przychodzących na mecz.

Same okazjonalne koszulki, w których baseballiści z Brooklynu wystąpią (w amerykańskich barwach - biało-czerwono-niebieskie) zostaną po spotkaniu wylicytowane, a dochód z ich sprzedaży pójdzie na cele charytatywne.

Ciekawe czy któreś z polskich zespołów wpadną na podobny pomysł i na przykład kolejna świeta wojna rozegra się miedzy Wisłą Tusków a Caczowią Kraków.