Walka Adamek - Cunningham w porównaniach Andrzeja Kostyry

Dziś w nocy Tomasz Adamek ma zemścić się na Steve'ie Cunninghamie i odebrać mu mistrzowski pas IBF w wadze Cruiserweight, który ten wcześniej zwędził Diablo Włodarczykowi. Nam pięściarskie gale kojarzą się nie tylko z ciosami, nokdaunami i brzydkimi ludźmi. Ich nieodłącznym elementem jest Andrzej Kostyra, którego wiedzy na temat pięściarstwa dorównuje tylko jego talent do konstruowania szalonych porównań. Oto jakie z nich mamy nadzieję dziś usłyszeć

- Hala Prudential Center wypełniona jest szczelnie niczym cele we Wrocławskim areszcie.

Adamek:

- Jest szybki jak Usain Bolt po zjedzeniu wiadra amfetaminy.

- Zadaje ciosy piorunujące niczym włożenie palców do gniazdka lub wciśnięcie kombinacji dół - przód - niska pięść grając Raydenem w Mortal Kombat.

- Jest nieustępliwy jak telewizja puszczająca w każde święta ''Kevina samego w domu''.

- Jego cios jest potężny niczym nadwaga Zdzisława Kręciny

- Uderzył go mocniej niż kryzys w Amerykę

- Jego lewe proste są nieprzyjemne niczym pani na poczcie.

- Rozbił rywala jak Macedończycy Greków pod Cheroneą.

- Chwieje się na nogach jak bułgarski rumak bitewny o spętanych pęcinach.

- Gania po ringu za Cunninghamem niczym chłopaki z PoBandzie za Aną Ivanovic.

- Walczy zażarcie jak Jaś i Małgosia o wyjście z piekarnika Baby Jagi.

- Wali w Cunninghama niczym Lars Ulrich w bęben. A przynajmniej zanim skończył się na ''Kill`em all''.

- Dominuje bardziej niż Rzymianie w starożytnej Europie. A przynajmniej zanim skończyli się na podziale cesarstwa.

- Bawi się z przeciwnikiem jak Superniania.

- Przy Cunnighamie wygląda świeżo jak koszula prosto z prania przy koszuli Dejaniry po tym, jak ubrudził ją sobą Herakles.

Cunningham:

- Obaj patrzą sobie głęboko w oczy, ale Amerykanin wygląda, jakby się bał Polaka jak wielkiego tygrysa rozszarpującego bezlitośnie swą ofiarę.

- Jest zamroczony jak działacze Legii w momencie podpisania kontraktu z Arruabarreną

- Jest beznadziejny jak Gosia Andrzejewicz (albo Kasia Cerekwicka - nie wiemy, nie odróżniamy)

- Posada trenera Cunninghama jest zagrożona jak uczeń ze średnią 1.0.

- Dyszy ciężko, jakby od jutra miał trenować Górnika Zabrze.

- Cunningham leży jak sytuacja w polskiej piłce.

- Ucieka z ringu jak turysta goniony przez kanibali, którzy właśnie skończyli kurację odchudzającą.

- Jego porażka jest nieuchronna jak widmo ZUS-u. Wiadomo, że nadejdzie, a jedynym pytaniem jest ''kiedy''.

- Stanowi mniej więcej takie wyzwanie jak klasówka z fizyki w pierwszej klasie gimnazjum dla Stephena Hawkinga

- Runął na ring niczym San Francisco w czasie trzęsienia ziemi w 1906 .

- Oberwał niczym chmura nad Londynem w szary, listopadowy poranek.

- Usiadł ciężko jak Dudek na ławce Realu.

- Miota się po ringu niczym zgraja agorafobów po zatłoczonym autobusie.

- Ucieka przed Adamkiem skuteczniej niż Lee Marvin z Alcatraz.

A oto próbka skrzętnie wynotowanej przez nas twórczości Andrzej Kostyry:

- Obrona Briggsa śmierdzi jak dworcowa knajpa (pierwsza walka Paul Briggs - Tomasz Adamek)

- Whitaker jest wolny jak ręczne liczenie w czasach komputerów (Etienne Whitaker - Paul Briggs)

- Whitaker ma mniej więcej takie szanse jak kropla rosy w piekle (Etienne Whitaker - Paul Briggs)

- Morales ma wzrok mętny jak dwudniowe piwo (druga walka Erik Morales- Manny Pacquiao)

- Byrdowi trener potrzebny jest mnie więcej tak, jak Einsteinowi nauczyciel matematyki (druga walka Chris Byrd - Władimir Kliczko)

- Wałujew technicznie jest slaby jak szpadel ze złamanym członkiem (Nikołaj Wałujew - Monte Barett)

- Ma ręce szybkie jak złodziej kieszonkowy w warszawskim metrze (Tomasz Adamek - Chad Dawson)

- Bates to puszka soku pomidorowego do znokautowania (Jeremy Bates- Andrzej Gołota)

- Austin przed walką z Kliczką był odważny jak kogut na własnej grzędzie (Ray Austin - Andrzej Gołota)