Andrzej Gołota - Twardziel

Po raz kolejny na temat swojego męża wypowiada się Mariola Gołota. Po raz kolejny też powtarza to samo: że mówi Andrzejowi, żeby już nie boksował, ale on nie słucha. Pani Mariola mimo wszystko, na dobre i na złe, stoi twardo u boku męża. Prawie tak twardo jak twardy jest Gołota. Właśnie - jak twardy?

Według słów żony, Gołota przechodzi teraz ciężki okres - wciąż nie zszyto mu ścięgien, bo opuchlizna z ręki jeszcze nie zeszła, wszyscy mu trują, że ''NO boxing'' i dlatego ''tęskni za boksem, jest smutny i osowiały'' . Ale nic to - bo Andrew to prawdziwy twardziel. Mariola Gołota w ''Super Expressie'':

Andrzej jest twardzielem. [...] Nie rozczula się nad sobą. Sam sobie robi herbatę [...]

I drwa narąbie. I wody przyniesie.