Różowo nam, niedobrze nam

Lubimy patrzeć na sport przez różowe okulary, nie lubimy jednak gdy sport jest różowy dla oka nieuzbrojonego. Dzisiejszy tekst o nowej rewolucji w futbolu przypomniał nam o naszym sceptycznym podejściu (żeby nie powiedzieć uprzedzeniu) do różowego koloru na stadionach świata. Oto kilka dowodów świadczących według nas za jego słusznością.

Piłkarze Palermo

Ciacha twierdziły , że różowe stroje Palermo ''wyglądają uroczo i seksownie''. My uważamy, że gdyby nie one, być może byłby jeszcze taki piłkarz jak Radosław Matusiak.

Piłkarze Partick Thistle

Ciężko być klubem piłkarskim w Glasgow i nie nazywać się Rangers lub Celtic. Niestety taki właśnie los spotkał drużynę Partick Thistle i dlatego jesteśmy w stanie zrozumieć rozpaczliwe próby zwrócenia na siebie uwagi. Ale żeby od razu atakować takim strojem wyjazdowym?

Choć z drugiej strony, co my tam wiemy o różu, zwłaszcza, że liczby mówią same za siebie - gdy w sklepach pojawił się nowy wzór uniformu, sprzedaż klubowych koszulek wzrosła o 400%.

Piłkarze Sevilli

W zeszłym sezonie hiszpańska drużyna także postawiła na róż - w koszulce alternatywnej. Nawet gdyby napis na piersi zamiast ''888'' brzmiał ''666'', żaden z przeciwników nie potraktowałby jej nigdy poważnie.

Piłkarze Juventusu

Uważamy, że oddawanie hołdu tradycji, to jedna z najcenniejszych wartości w sporcie. Nie jesteśmy jednak tego tacy pewni w przypadku gdy twoją tradycją jest noszenie różowych koszulek . Juventus się nie zawahał, my w ocenie tej decyzji wahamy się jak najbardziej.

Baseballiści

Zawodnicy MLB wymachiwali w tym roku różowymi kijami z okazji Dnia Matki wyrażając tym samym poparcie dla zbiórki pieniędzy na rzecz walki z rakiem piersi. Te kije zostały później wystawione na aukcji - to jedyna sytuacja, w której cieszymy się z istnienia amatorów różowego.

Piłkarze z ligi meksykańskiej

Do walki z rakiem piersi stanęli w 2007 także piłkarze ligi meksykańskiej, którzy rozegrali pięć kolejek sezonu otwarcia przy użyciu różowiutkiej futbolówki. Podobnie jak w przypadku baseballistów cel uświęcił środki.

Kolarze T-Mobile

Swego czasu ekipa T-Mobile mogła pochwalić się największym budżetem w zawodowym peletonie. Co z tego skoro część tego budżetu poszła na różowe koszulki?

Tim Wiese

W sezonie 2005-2006 bramkarz Werderu Brema musiał znosić śpiewy kibiców przeciwnika takie jak ''Wiese jest najgorętszą laską na świecie'', a wszystko przez różowy uniform, który dostał od Kappy. Broniąc swojego wyboru Wiese sięgał po argumenty ostateczne:

Mam gdzieś co ci idioci krzyczą. To po prostu tłuściochy z piwnymi mięśniami. Dla mnie to najlepsza koszulka w całej lidze, moja dziewczyna ciągle mi to powtarza.

Rugbyści Stade Francais

Jeśli jest coś mniej poważnie wyglądającego niż piłkarz w różu, to jest to rugbysta w różu. W takich jednak barwach szli na bój zawodnicy Stade Francais.

I choć niektórym może się to nie mieścić w głowie, różowy trykot to jedna z mniejszych zbrodni tej drużyny przeciwko sportowej modzie. Przekonajcie się sami .

Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.