Dla wszystkich, którzy wczoraj oglądali "You can dance"...

...zamiast TVN24, czyli dla tych, którzy nie wiedzą jak wyglądał łeb świni przyniesiony do studia przez posła Janusza Palikota dla Polskiego Związku Piłki Nożnej - oto łeb.

Po wczorajszym występie Janusz Palikot  już bez łba świni pojawił się w studiu Gazeta.pl. Za miesiąc ma nie być PZPN:

Palikot: Za miesiąc PZPNu nie będzie

A wczorajsza historia do poczytania tutaj . Poseł Janusz Palikot w TVN24 został zapytany o konflikt w trójkącie PZPN-minister-kurator. Zawsze należy docenić polityka, który do studia przychodzi przygotowany, choć zwykle przez przygotowanie nie należy rozumieć wyposażenie w łeb świni.

Łeb świni ma być prezentem od Janusza Palikota dla Michała Listekiwcza i Zbiegniewa Koźmińskiego. Dlaczego? O to samo zapytał Bogdan Rymanowski, a poseł Palikot popełnił błąd odpowiadając:

Odcięty łeb świni to symbol mafijny, to się właśnie między gangami daruje sobie nawzajem i ja to wysyłam tej mafii PZPN-owskiej,tym facetom w tych spoconych kurtkach skórzanych z łańcuchami na szyi.Gra się nie skończyła.

Między gangami? To ciekawy coming-out, panie pośle. Palikot rzucił jeszcze kilka oskarżeń ("PZPN wynajął detektywa do śledzenia ministra Drzewieckiego. Związek szukał na niego haków. Minister Drzewiecki musi występować w kamizelce kuloodpornej, z ochroniarzami i w trzech samochodach BMW, bo nie wiadomo, w którym będą chcieli go zastrzelić") i gróźb ("Będzie druga bitwa i w tej bitwie PZPN przegra. Za kilka tygodni, po zjeździe. Musimy tę bitwę wygrać tym razem, to będzie coś w serce, odcięcie tego łba. To będzie egzekucja").

Po nim w programie wystąpił prezes Listkiewicz - bronił się i powiedzmy, że miał ułatwione zadanie.

A dla tych, którzy nie wiedzą, co myśleć, fragment komentarza Rafała Steca:

Błagam, nieeee. Politycy PO, przymknijcie się. Jeszcze kilka waszych wypowiedzi i akcji zaczepnych, a zakały z PZPN zaczną się nam jawić jako dostojni mężowie stanu, ewentualnie mężowie zwyczajnie świątobliwi, z niewiadomych przyczyn zaszczuci przez zahipnotyzowanych wynikami badań społecznych - wiadomo, lud nienawidzi działaczy - paranoików z ADHD.

Za zrzuty z ekranu i dokładne cytaty kudosy dla Piotrka Ż., który nam je podesłał

PS: Swoją drogą dziennikarz TVN24 Bogdan Rymanowski na widok łba zrobił wielkie oczy i zapytał "Panie pośle, co to?!". Wyglądał tak samo, jak nasi rodzice, którzy - jak byliśmy mali - w czasie Świąt Bożego Narodzenia wywabiali nas z pokoju pod pozorem kolędowania, a potem podrzucali prezenty pod choinkę, a gdy tam wracaliśmy to robili wielkie oczy i też pytali "Grzesiu, co to?!". Naprawdę, Panie Bogdanie, chciałby Pan, żeby ktoś uwierzył, że nie widział Pan, jak poseł wnosił ten łeb do studia? Chyba, że Pana też ktoś wywabił ze studia pod pozorem kolędowania.