Kiedy przedmeczowe przygotowania idą nie tak

Niecały miesiąc temu światem piłkarskim wstrząsnęła wiadomość z Kongo - 13 osób zginęło podczas zamieszek w trakcie meczu, gdy jeden piłkarzy został posądzony o odprawianie czarów. Tymczasem dotarła do nas kolejna informacja z Afryki, również z pogranicza magii i piłki nożnej. Niestety równie tragiczna.

Jak podaje agencja Reuters, drugoligowy klub z Zimbabwe, Midland Portland Cement przygotowywał się w zeszłym tygodniu do niedzielnego meczu. Jak to w Afryce, trening czyni mistrza w takim samym stopniu jak czary, dlatego jednym z etapów przygotowań była rytualna kąpiel w rzece Zambezi. Udział w nim wzięło szesnastu piłkarzy - niestety, na ląd powróciło tylko piętnastu...

Według szefa lokalnej policji, Petera Rodzi, wypadek w tamtym miejscu rzeki był do przewidzenia:

Pływanie w tamtym miejscu jest zabronione ze względu na mocny nurt. Poza tym rzeka jest zamieszkiwana przez krokodyle i hipopotamy.

Źródła nie podały, czy magia dała efekt i drużyna Midland wygrała niedzielny mecz.