Czy Argentyna miała zagrać z... Syberią

Konferencja prasowa trenera piłkarskiej kadry Argentyny Sergio Batisty przed meczem z Serbią miała taki przebieg, że wcale byśmy się nie zdziwili, gdyby w relacje z niej opisywałyby przeciwnika z... Syberii. Jak to możliwe?

Słowa Batisty najpierw były tłumaczone z hiszpańskiego na chiński, a potem jeszcze na angielski. Cała procedura wyglądała tak:

Argentyński dziennikarz zadaje pytanie - Batista odpowiada - Tłumacz numer 1 przekłada pytanie z hiszpańskiego na chiński - Tłumacz numer 2 przekłada tłumaczenie pytania z chińskiego na angielski - Tłumacz numer 1 przekłada odpowiedź z hiszpańskiego na chiński - Tłumacz numer 2 przekłada tłumaczenie odpowiedzi z chińskiego na angielski

Tempo konferencji musiało być zawrotne. Doszło do tego, że w pewnym momencie, tłumacz 1 musiał poprosić Batistę o uzupełnienie odpowiedzi, a ten zdążył zapomnieć... jakie było pytanie.

Konferencja trwała pół godziny, podczas których Batista zdążył odpowiedzieć na aż sześć pytań. Trochę nas dziwi brak odpowiedniego przygotowania organizatorów igrzysk, w końcu sprawny tłumacz to podstawa każdej wielkiej imprezy.

Znalezione na View from the Bird's Nest - olimpijskim blogu Reutersa.